O fascynacji kryminałami w wywiadzie z Adamem Widerskim

In Literatura, Wywiady

Adam Widerski to debiutujący autor kryminału „Odwyk” wydany przez wydawnictwo  Initium.

„Odwyk” to  dziejący się w Łodzi kryminał który zaczyna się od zbrodni w  ośrodku leczenia uzależnień gdzie ginie jeden z pacjentów. Sprawa zbrodni zostaje przydzielona najlepszemu łódzkiemu policjantowi z dochodzeniówki Piotrowi Krzyskiemu.

A główne pytanie jakie sobie zadamy to  kto zabija uzależnionych i dlaczego, oraz czy policjanci rozwikłają zagadkę zabójstw. Fabuła książki jest dobrze przemyślana i zaskakująca. Jednym słowem to świetny debiut, po który warto sięgnąć!

Z naszej rozmowy dowiecie się ile czasu trwała praca nad książką oraz m.in dlaczego akcja książki jest osadzona w mieście Łodzi. Zapraszamy do lektury.

Co Pana zainspirowało do napisania powieści „Odwyk”?

Na pewno fascynacja kryminałami, powieściami sensacyjnymi, thrillerami i horrorami. Z każdą kolejną przeczytaną książką w mojej głowie klarował się pomysł na stworzenie własnego kryminału. Dość szybko się rozrastał, aż w końcu postanowiłem przelać myśli na papier. I zacząłem pisać. Zawsze też chciałem stworzyć książkę, której akcja będzie osadzona w Łodzi − moim mieście rodzinnym, które, nie oszukujmy się, jest nieco omijane na literackiej mapie kryminału.

Ile czasu trwała praca nad książką? I co było w niej najtrudniejsze?

Odwyk pisałem dość długo, bo około półtora roku. Pisałem dla przyjemności, nie myśląc nawet o wydaniu książki. Bardziej się skupiłem na tym, aby w ogóle ją napisać. Czy miałem trudne chwile? Oczywiście, że tak. Zastój twórczy dopadał mnie nie raz, ale nie poddawałem się i parłem do przodu. Dodatkowo problem sprawiało mi połapanie się w tej pokrętnej fabule, którą sam wymyśliłem (śmiech).

W jaki sposób zbierał Pan materiały do powieści? Czy ktoś Panu pomagał?

Korzystałem z wielu źródeł pisanych, obserwacji (w różnych miejscach Łodzi) oraz wiedzy czy doświadczenia osób najbliższych. Starałem się jednak przede wszystkim pisać tak, jakbym sam był policjantem, próbującym rozwikłać trudne śledztwo, z jakim zderzyli się moi bohaterowie.

Akcja książki rozgrywa się w Łodzi. Dlaczego ta lokalizacja ?

Jak mógłbym nie napisać książki o Łodzi, skoro jestem rodowitym łodzianinem! Nie wyobrażałem sobie, by akcja mogła się toczyć w innym miejscu. Tym bardziej że − jak wspomniałem − jest ono niedoceniane w literaturze, zwłaszcza kryminalnej.

Powiedzmy kilka słów o bohaterach książki. Czy mają swoich odpowiedników w prawdziwym życiu, czy są fikcyjni?

Książka jest powieścią realistyczną z fikcyjną fabułą. Brzmi pokrętnie, ale już tłumaczę. Bohaterowie, wydarzenia czy motyw zbrodni to w stu procentach fikcja literacka. Natomiast miejsca, opisy budynków, ulic, dzielnic są jak najbardziej prawdziwe. Oczywiście występują pewne różnice, ponieważ musiałem nieco dostosować realia do wydarzeń, które opisuję, lecz myślę, że czytelnik podczas lektury będzie mógł poznać sporą cześć mojego miasta całkiem szczegółowo.

Jak wyglądał sam proces twórczy? Czy pisał Pan w określonych godzinach? A może ma Pan jakieś swoje nawyki przy pisaniu?

Proces twórczy? Pomysł, kreacja bohaterów, notatki, rozbudowa wątków i pisanie, pisanie, pisanie… Chociaż muszę przyznać, że wiele nowych pomysłów na poszczególne wydarzenia wpadało mi do głowy już w trakcie pracy. Można powiedzieć, że fabuła tworzyła się sama. Nigdy nie wyznaczałem sobie godzin, w których piszę. Podchodziłem do tego raczej na zasadzie przyjemności. Kiedy miałem czas i ochotę, po prostu siadałem i pisałem. I tak, mam pewien paskudny nawyk – zapisuję tekst odręcznie na kartkach.

Czy ma Pan swój literacki autorytet, a może wzoruje się Pan na kimś?

Starałem się stworzyć coś własnego, nie wzorując się na nikim. Co nie znaczy, że jakieś podobieństwa nie będą występować. Nie mam jednego autorytetu, kilku pisarzy skradło moje serducho. Są to na pewno: Katarzyna Puzyńska, Remigiusz Mróz (jego seria o Wiktorze Forscie), Zygmunt Miłoszewski, Stefan Darda, Małgorzata Rogala, Alex Kava, Kathy Reichs, Max Czornyj… i kilku innych.

Czy jest jakiś gatunek literacki, poza kryminałem, z którym chciałby Pan się zmierzyć?

Zastanawiam się nad horrorem, ale to raczej melodia przyszłości. Bardzo odległej przyszłości.

A jak Adam Widerski spędza czas wolny? Czy ma pan jakieś hobby?

Niestety z czasem wolnym jest coraz trudniej – pracuję, prowadzę blog literacki i piszę kolejną powieść. Jednak oprócz pisania, czytania i recenzowania książek jestem wielkim fanem piłki nożnej. Staram się śledzić na bieżąco poszczególne wydarzenia z tej dziedziny, a oglądanie meczy jest dla mnie najlepszym sposobem na oderwanie się od codziennych obowiązków.

Jakie są Pana plany pisarskie? Wspomniał pan o nowej powieści.

Spełniłem swoje jedno marzenie – Odwyk ujrzał światło dzienne. Warto mieć drugie i jest nim… kontynuacja tej powieści.

O książce:

Łódź, środek lata, upał i tylko pozorny spokój. W renomowanej klinice leczenia uzależnień zostają znalezione zmasakrowane nagie zwłoki.

Ofiarą zabójcy pada jeden z pacjentów. Ale to nie ostatnia zbrodnia psychopaty. Sprawę prowadzi czwarty komisariat w Łodzi na czele z inspektorem Ryszardem Walskim. Cel jest prosty – złapać sprawcę, zanim dojdzie do kolejnego brutalnego morderstwa. Ale morderca cały czas jest krok przed policjantami. Zostawia za sobą ślady, lecz reguły tej przerażającej gry zna tylko on.
Kim jest zabójca?
Dlaczego wybiera na swoje ofiary ludzi uzależnionych i związanych z półświatkiem narkotykowym?
Co oznaczają symbole, które zostawia przy zwłokach?
Jaki ma cel i czy uda mu się go osiągnąć?
Odpowiadając na te i inne pytania, autor trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony!

Powieść Adama Widerskiego to książka o zbrodni, miłości, kłamstwie, układach prominentów i wielkiej tajemnicy. Przede wszystkim jednak o trudnej przeszłości, która często nie pozwala o sobie zapomnieć.

„Idealne tempo, mocna akcja, zaskakujące zakończenie. Dodatkowo, wielki plus dla autora za realistyczne odtworzenie miejsca akcji – Łódź, jakiej nie znają turyści robiący sobie rundkę po knajpach przy ulicy Piotrkowskiej. Jestem pewien, że jeszcze nie raz usłyszymy nazwisko Adam Widerski!” Zbigniew Zborowski.

www.initium.pl
www.facebook.pl/wydawnictwo.initium

Rozmawiał : K.S

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione!
Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

Michał Szczerbiec w wywiadzie o płycie „Chyba zapomniałem”

Michał Szczerbiec – gitarzysta, wokalista, kompozytor, tekściarz, aktor. Doceniany przez krytyków oraz publiczność, kilkukrotnie wyróżniany w konkursie gitarowym „Solo

Read More...

Anja Rubik z #sexedPL na Audioriver

Dwie upalne noce, elektryzujące brzmienia, żywioł tańca, piaszczysta plaża. Ludzie, muzyka, poszukiwania. Audioriver dba o bezpieczeństwo nowych doświadczeń –

Read More...

MUZYCZNY NIEZBĘDNIK LATA – PREMIERA PŁYTY „LATO Z RADIEM FESTIWAL 2019”

Krzysztof Zalewski, Daria Zawiałow, Brodka, Kortez, Smolik, Nosowska, Sławek Uniatowski, Perfect i wielu innych artystów będzie można posłuchać na

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu