Kapitan Żbik i żółty saturator” – nadchodząca premiera w Teatrze Syrena

In Aktualności, Teatr, Wydarzenia

Warszawianki i Warszawiacy! Krajanki i Krajanie!Weterani stania w kolejkach i ci którzy wszędzie bez kolejki, entuzjaści rozwiązywania kryminalnych zagadek a w szczególności… amatorzy wody z sokiem prosto z saturatora. Jest sprawa, jest afera! Zadziałały reakcyjne siły wrogie naszemu krajowi!

Stolica zagrożona! Kto pomoże nam odnaleźć przestępcę i zapobiec katastrofie? Nie martwcie się! Polski James Bond, kapitan Żbik zgłasza gotowośćdoakcji.W przeprowadzeniu śledztwa wspierać go będzie dzielna porucznik Ola. A wszystko to w rozśpiewanej i roztańczonej Warszawie lat 70., stolicy koszul nonajron i społecznych akcji zbiórek makulatury, mieście, gdzie tylko co jakiś czas „rzucają” do sklepu pomarańcze, ale fantazja i przedsiębiorczość rodaków ubarwia rzeczywistość. Czy kapitan Żbik i porucznik Ola śpiewająco rozwiążą kolejną zagadkę?

Kapitan Żbik i żółty saturator Spektakl, który powstaje specjalnie na zamówienie Teatru Syrena oparty jest o jeden z najpopularniejszych polskich komiksów o kapitanie Żbiku (wersja oryginalna komiksu ukazywała się w latach 1968-1982). Licencja na wykorzystanie w spektaklu postaci kapitana Żbika została pozyskana od Władysława Krupki, zmarłego niedawno twórcy tego kultowego dla pokolenia 40. I 50.-latków bohatera. Koncepcję i scenariusz całości stworzył, inspirując się w epizodach historiami prawdziwych postaci, Wojciech Kościelniak, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów teatralnych i twórców musicalowych.

Pełnowymiarowy, dwuaktowy musical będzie nie tylko czystą rozrywką, ale posiadać będzie niezaprzeczalny walor poznawczy. W umiejętny i atrakcyjny dla widza w każdym wieku sposób ukaże Warszawę lat 70. nie tylko od strony architektury, topografii i sztafażu (Rotunda, Plac Unii Lubelskiej, dom towarowy WARS czy Pałac Kultury i Nauki etc), ale także, a nawet przede wszystkim, od strony realiów PRL-owskiej rzeczywistości. Pojawią się, zapomniane już przez młodsze pokolenie przedmioty, wydarzenia i mechanizmy, jak samochód Warszawa, magnetofon Grundig, czy saturatory niegdyś wszechobecne na ulicach miast, klasodrużyny, zbiórki makulatury w czynie społecznym, odgórnie ustalane ceny usług etc., co pozwoli przybliżyć życie codzienne w latach 70. młodszym odbiorcom.

Dodatkowo przed oczami widza przewinie się cała plejada archetypicznych warszawskich postaci: od wygadanego warszawskiego taksówkarza, po potrafiącą sobie radzić w niełatwej rzeczywistości rezolutną Marzenkę. Autor nie tylko wykorzystuje w scenariuszu narrację typową dla epoki lat 70., ale umiejętnie wplata do akcji nawiązania do światowej literatury i mitologii (np. mit o Dejanirze) sprawiając, że całość uzyskuje ponadczasowy charakter.Wizualnie spektakl będzie zachowywać „kreskę” charakterystyczną dla komiksów z Kapitanem Żbikiem -tak jak malował to Grzegorz Rosiński w pierwszych zeszytach tejserii, a scenografia zachowa elementy typowe dla tego gatunku z umieszczeniem postaci w scenograficznych okienkach, jak w komiksie, czy z wykorzystaniem komiksowych, dialogowych dymków.

Konwencja spektaklu stylistyką z kolei nawiąże do filmu „Hotel Budapest”, co będzie widoczne w kompozycji obrazów, grze aktorskiej, kolorystyce, kostiumach, reżyserii, scenografii i choreografii. Dynamiczną muzykę nawiązującą do modnych trendów lat 70-tych, takich jak: rock, pop, disco itp., czasem ilustracyjną, czasem będącą motorem akcji, na potrzeby tego musicalu skomponował pianista jazzowy, kompozytor i aranżer Mariusz Obijalski. Co ważne, twórcy musicalu przyjęli założenie stworzenia spektaklu, który nie próbuje stygmatyzować ludzi epoki lat 70., czy „ubierać” tamte czasy w kostium pastiszu czy satyry, ale pokazać tęsknotę dawnych pokoleń za życiem pełnym wolności i barw, którego odbiciem jest główny bohater, polski James Bond, czyli tytułowy kapitan Żbik.

Tekst, teksty piosenek i reżyseria: Wojciech Kościelniak

Muzyka: Mariusz Obijalski

Kierownictwo muzyczne: Tomasz Filipczak

Scenografia i kostiumy: Anna Chadaj

Choreografia: Ewelina Adamska-Porczyk

Współpraca choreograficzna: Krzysztof Tyszko

Polska prapremiera: 29 lutego 2020

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

„Zabawki wracają do żywych” – Toy Story 4 recenzja animacji.

Ty druha we mnie masz… te kilka magicznych słów już na zawsze polskim fanom animacji Disneya będzie kojarzyć się

Read More...

Stare dobre czasy czyli Patapon 2 – recenzja gry

Otwarty świat, piękna i zapierająca dech w piersiach grafika, dwustu-godzinny główny wątek fabularny, ciekawe postacie oraz protagonista, którego sami

Read More...

Premiery na początek 2020. Najbardziej oczekiwane audiobooki

Nowy Harlan Coben, kolejna pozycja zdobywczyni Paszportu Polityki czy głośne „Prostytutki” – to tylko kilka nowości na rynku wydawniczym

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu