#wtonacjirozmowy.„Boris to efekt chorego systemu”. Dragomir Mrsic o serialu „Mafia”, półświatku lat 90. i pracy z Tomem Cruise’em.

In Seriale, Wywiady

Rozmawiamy z Dragomirem Mrsicem – aktorem znanym m.in. z „Edge of Tomorrow” u boku Toma Cruise’a oraz kultowego „Easy Money”. W nowym serialu Viaplay „Mafia” wciela się w Borisa – byłego oficera jugosłowiańskich służb specjalnych, który po rozpadzie systemu staje się brutalnym graczem szwedzkiego półświatka. To rozmowa szczera, mocna – o emocjach, stereotypach i życiu, które potrafi zmienić się z dnia na dzień.

Boris jest mocno osadzony w mrocznej rzeczywistości jugosłowiańskiego reżimu komunistycznego. Jakie emocje towarzyszyły Ci przy wcielaniu się w kogoś, kto był częścią represyjnego systemu, a później stał się graczem w sztokholmskim półświatku?

Jestem trochę zmęczony wracaniem do tego tematu, ale wiesz — zawsze sprowadza się to do tego, jacy byli ludzie z Bałkanów w latach 80. i 90. To trudne, żeby powiedzieć to w miły sposób. Już to słyszałem wiele razy i nie byłem zaskoczony, że chcieli zrobić taką postać. W tamtych czasach Serbowie — a właściwie wszyscy ludzie z Jugosławii, bo byliśmy wymieszani i razem — mieli wpływy w świecie przestępczym. Więc nie zdziwiło mnie, że to pokażą. Pomyślałem: „Okej, róbmy to”. Ale trzeba mieć właściwą perspektywę: to nie tak, że wszyscy byli przestępcami. To był ułamek społeczeństwa. Łatwo jest pomyśleć, że każdy człowiek z Jugosławii ma kryminalne korzenie — a to nieprawda. Trzeba uważać, żeby nie przelać tego obrazu na zwykłych ludzi, którzy ciężko pracowali i mieli dobre intencje. Wiesz, co mam na myśli?

Twoja postać łączy w sobie lojalność wobec systemu z brutalnością gangstera. Jak przygotowywałeś się psychologicznie do tej roli? Czy inspirowałeś się prawdziwymi postaciami?

Żyłem w tamtych czasach, słyszałem o tym wiele i znałem ludzi, którzy byli częścią tego świata. Sam też byłem w nim w latach 90. — byłem młody, ale bardzo aktywny w podziemiu i świecie przestępczym. Siedziałem w więzieniu w latach 90., nie mam powodu tego ukrywać — wszyscy o tym wiedzą, to było 30 lat temu. Spotkałem największych przestępców w Szwecji twarzą w twarz. Za każdym nawet najgorszym przestępcą kryje się człowiek — emocje, sposób myślenia. I to starałem się wyciągnąć z pamięci.
Wtedy w Szwecji trwała wojna między ludźmi z Jugosławii — może nie dokładnie taka jak w serialu, bo jeszcze go nie widziałem. Kiedy były pokazy, kręciłem już inną produkcję.

„Mafia” to nie tylko serial kryminalny — to też dramat polityczny o wpływach reżimu, migracji i wojnie. Co według Ciebie ten serial mówi o współczesnej Europie i pamięci o komunizmie oraz konfliktach na Bałkanach?

Ciężko mi odpowiedzieć, bo jeszcze nie widziałem serialu. Słyszałem jednak, że niektórzy są źli i mówią, że przedstawiono to nieprawdziwie. Dopóki nie obejrzę, nie mogę odnieść się do tego tak, jak bym chciał.

Boris przechodzi drogę od funkcjonariusza służb do człowieka głęboko uwikłanego w przestępczość. Jak odbiorcy powinni odczytywać jego motywacje i moralne wybory?

Czasem musisz robić to, co musisz. Boris myśli tylko o sobie — nie o reżimie, nie o innych ludziach. Jest trochę socjopatą.
Wychował się w komunizmie — tam mówiono o trosce o innych, ale to nie była prawda. Liczył się interes własny.
Boris to po prostu bardzo pokręcony człowiek.

Czy udział w produkcji opartej na prawdziwych wydarzeniach, z ciężarem historii i emocji, to większa odpowiedzialność?

To fikcja — ale nie do końca.W latach 90. naprawdę istnieli ludzie tacy jak Boris: pracowali dla rządu, a jednocześnie byli płatnymi zabójcami. Z tego co wiem, produkcja zrobiła solidny research. Szkoda, że jeszcze nie widziałem serialu, bo mógłbym lepiej odnieść się do tego, jak mocno bazuje na rzeczywistości.

Co jest dla Ciebie trudniejsze: wielkie hollywoodzkie science-fiction czy polityczno-psychologiczna produkcja jak „Mafia”?

Każda rola jest wyzwaniem. W aktorstwie liczy się uczucie za każdym wypowiedzianym słowem. Lubię grać czarne charaktery — bo jeśli zły bohater jest słaby, cały film jest słaby. Ale lubię złoczyńców z emocjami — jak w „Easy Money”.
Pracowałem przy filmach za 200 milionów dolarów i za 20 tysięcy. Dla mnie liczy się to samo — emocje i pełne zaangażowanie.
Moja rodzina mówi, że za bardzo wchodzę w role — bo ja naprawdę staję się postacią, którą gram. Nie mam szkoły aktorskiej — mam doświadczenie życiowe. I ono daje mi narzędzia.

W „Edge of Tomorrow” grałeś u boku Toma Cruise’a. Jak wyglądała współpraca?

Nigdy nie spotkałem kogoś o takiej determinacji. Tom rozmawia nawet ze statystami. Pierwszego dnia stał z nami półtorej godziny: „Czego potrzebujecie? Mówcie śmiało”. Jeśli widział, że jestem zmęczony — śpiewał, żartował, podnosił morale. Jest niesamowity jako aktor i człowiek.

Co najbardziej zapadło Ci w pamięć z Hollywood?

Tam się o ciebie dba — kierowcy, lekarze, pomoc dla rodziny, rezerwacje w restauracjach. Gdy czujesz się dobrze poza planem — na planie dajesz 100%.

Jak rola w „Edge of Tomorrow” wpłynęła na Twoją karierę?

Otworzyła drzwi. Pierwszy raz szwedzka prasa napisała o mnie „szwedzki aktor”, a nie „Serb”. To była najciekawsza i najbardziej rozwijająca produkcja, w jakiej brałem udział.

W „Mafii” wcielasz się w inną postać niż w „Easy Money”. Jak unikasz stereotypu „wysokiego twardziela”?

Dużo pracuję emocjami. Jestem bardzo wrażliwy — choć nie wyglądam.Przeżyłem wiele złych rzeczy: straciłem brata i siostrę przez narkotyki, ojciec był alkoholikiem Kiedy miałem sześć lat, ojciec przystawił mi broń do głowy. Nigdy nie miałem urodzin, wspólnego posiłku z rodziną. To wszystko noszę w plecaku emocji — i to wykorzystuję w rolach. Nawet grając brutalne sceny — myślę o własnych traumach, a nie o nienawiści do przeciwnika.

Czy przejście z europejskiego kina gangsterskiego do Hollywood było dla Ciebie szokiem?

W pracy na planie daję z siebie tyle samo — bez względu na produkcję. Różnica jest w budżecie i trosce o aktora.
Na mniejszych planach producent liczy nawet wypite Coca-Cole. W Hollywood masz większy komfort i bezpieczeństwo — to pomaga skupić się na aktorstwie.

Pytanie: W Twoich rolach często widać ukrytą wrażliwość bohaterów. Czy to Twój świadomy podpis?

To mój atu. Wiem, jak to jest, gdy życie może zmienić się z dnia na dzień. Jestem wdzięczny za każdy dzień — i chcę to pokazywać w moich postaciach. Kiedyś byłem ścigany, trzy razy uciekałem z sądu, byłem na liście gończych w całej Europie. A dziś prowadzę najpopularniejszy program („Traitors”) .To długa droga — i pokora jest najważniejsza

Twoja osobista historia — ucieczka z upadającej Jugosławii, życie w Szwecji, problemy z prawem, a później sukces aktorski — brzmi jak gotowy scenariusz filmowy. Jak to doświadczenie wpłynęło na Twoje podejście do ról związanych z przestępczością i napięciami politycznymi?

Dokładnie — tak jak mówiłem wcześniej: dla mnie aktorstwo to nie szkoła, która mówi, co masz robić.
Kiedy zagrałem w „Easy Money”, dostałem międzynarodową nagrodę dla najlepszego aktora. Zapytałem wtedy mojego przyjaciela, jednego z najwybitniejszych szwedzkich reżyserów — Josefa Faresa — oraz producenta Malte Forssella z Netfliksa, czy powinienem iść do szkoły aktorskiej. Odpowiedzieli: „Nie rób tego. Masz naturalny instynkt. Szkoła sprawi, że zaczniesz myśleć za dużo”.

Wykorzystuję każdą część mojego życia w granych rolach. Wątpię, żeby gdziekolwiek — w Szwecji, Europie czy na świecie — był aktor, który przeszedł dokładnie to, co ja: przestępcze młode lata, później zmiana życia, rodzina, dzieci. To ogromny bagaż doświadczeń.

Uważam, że trudności to najlepsza szkoła życia. Mam nawet swoje motto:
„Próbować — to już znaczy odnosić sukces”.

Moje życie samo stanie się serialem. W Szwecji prowadziłem audycję radiową „Sommarprat”, gdzie znane osoby opowiadają o swoim życiu. Mojej historii słuchało ponad 2 miliony osób — była jedną z najchętniej słuchanych w historii tego programu.
To historia, która porusza — ma wszystko: ból, przemoc, przemianę.

Jestem wdzięczny za każdy dzień. Nie potrzebuję wiele, by być szczęśliwym — zdrowia i tego, by moi bliscy mieli dobre życie.

„Mafia” pokazuje, jak wojny i konflikty z Bałkanów przeniknęły do imigranckich społeczności Europy Zachodniej. Czy sztuka — film, serial, teatr — może pomóc ludziom lepiej zrozumieć tę złożoną rzeczywistość?

Oczywiście. Film i telewizja są najlepszym narzędziem edukacji kulturowej. To sposób na budowanie mostów między narodami.
Już nie mogę się doczekać, aż obejrzę serial i zobaczę, jak to wszystko pokazano.

Czy jako aktor z bałkańskimi korzeniami, pracujący w Szwecji i międzynarodowo, czujesz również odpowiedzialność społeczną?

Dokładnie tak. Jestem szczęściarzem — pracuję po szwedzku, angielsku i serbsku. I jeśli stajesz się wzorem dla innych, musisz uważać na to, co mówisz. Dla mnie każdy jest człowiekiem pod gwiazdami — bez podziałów: kraj, religia, kolor skóry — to nie ma znaczenia.

Inspiruje mnie Bruce Lee. Gdy pytano go, czy jest bardziej Amerykaninem czy Chińczykiem, odpowiadał:
„Jestem człowiekiem”.

Kiedy masz siłę oddziaływania — masz odpowiedzialność. Jestem dumny, że zostałem ambasadorem akcji przeciw przemocy wobec kobiet w Serbii. Mój ojciec, gdy był trzeźwy, był najlepszym ojcem. Ale gdy pił — stawał się inną osobą. Uzależnienie to choroba — a nie wybór.

Serial mocno osadzony jest w realiach lat 90. Jak wyglądała praca na planie? Co było najtrudniejsze?

Dla mnie to nie było trudne — ja tamte czasy pamiętam. Nawet zachowałem ubrania z tamtej epoki!
W latach 80. i 90. mieliśmy własny slang — mieszanka serbskiego, tureckiego i szwedzkiego — i dziś część tych słów jest w szwedzkim słowniku. Przed zdjęciami słuchałem muzyki z tamtego okresu — żeby wrócić emocjami do młodości Michael Jackson, Prince, Sheena Easton, The Doors. Jechałem na plan, słuchając Jimma Morrisona — to pomagało wejść w klimat.

Współscenarzystą jest Stefan Thunberg, który częściowo opowiedział historię swojej rodziny. Jak pracowało się z kimś tak blisko związanym z tematem?

Jego rodzina ma niesamowitą historię. Znam Stefana osobiście — jest świetnym scenarzystą. Gdy usłyszałem, że to on pisze — wiedziałem, że będzie idealnie. Jego ojciec służył w wojsku za Tito, bracia byli w najgroźniejszym gangu w Szwecji. Byłem zachwycony, że to właśnie on tworzy ten serial.

Patrząc z perspektywy dzisiejszego sukcesu, co najbardziej Cię zaskoczyło? Od trudnej młodości po pracę z Tomem Cruise’em w wielkich międzynarodowych produkcjach.

Chodzi o Toma? Najbardziej zaskoczyło mnie, jak jest normalny i życzliwy. Był u mnie na siłowni w Szwecji — przez dwie godziny rozdawał autografy i robił zdjęcia. Chciałem wyprowadzić go tylnym wyjściem, bo media czekały — a on na to: „Nie, Drago — to dla ciebie świetne. chodźmy przodem” Do dziś utrzymujemy kontakt — piszemy do siebie maile.

Co powiedziałbyś młodemu chłopakowi z imigranckiej dzielnicy, który marzy o aktorstwie, ale nie wierzy, że to możliwe?

Powiedziałbym:
Wszystko jest możliwe.
Uwierz w siebie i nigdy się nie poddawaj.

Ktoś może otworzyć ci drzwi — ale ty musisz wykonać pracę:
• bądź przygotowany
• przychodź na czas
• wkładaj serce w to, co robisz
• pracuj więcej niż inni, jeśli trzeba

Gdy zacząłem „Edge of Tomorrow”, mogłem zejść na złą drogę — kupić narkotyki, imprezować… A wtedy? Straciłbym wszystko.
Masz dbać o każdą szansę. Wynik zależy od tego, jak z niej korzystasz.

O serialu:

Serial „Mafia” śledzi losy mafii działającej w Szwecji w latach 90. Wojny jugosłowiańskich gangów przyczyniły się tu do rozwoju kryminalnego podziemia, a ich działalność finansowała umożliwiające przemyt papierosów władze w ojczyźnie i wspierała poszczególne strony konfliktu. Gdy ambitna policjantka Gunn Thörngren (Katia Winter) trafia na trop przemytników, zostaje zmuszona do walki nie tylko z hermetycznymi środowiskami przestępczymi, ale także z własnymi przełożonymi. Mimo że już co trzecia paczka papierosów w Szwecji pochodzi z przemytu, zdaje się, że nie rozumieją oni zagrożenia wynikającego z działalności przemytników. Gunn nie chce dać za wygraną, a brak budżetu na pełnowymiarowe śledztwo zmusza ją do podejmowania coraz bardziej ryzykownych działań, by złapać przestępców.

Obsada i twórcy

W produkcji zobaczymy m.in. Katię Winter („The Boys”, „Dexter”, „Sleepy Hollow”), Peshanga Rada („Zanim umrzemy”), Helenę af Sandeberg („Ruchome piaski”), Dilan Gwyn („Dracula: Historia nieznana”, „Herezja”), Christiana Hillborga („Most nad Sundem”, „Szybki Cash”), Dragomira Mrsica („Na skraju jutra”, „Szybki Cash”) oraz Jensa Hulténa („Skyfall”, „Mission: Impossible – Rogue Nation”). Reżyserią produkcji zajęli się Mani Maserrat Agah („Młody Wallander”) i Tomas Jonsgården („Game of Thrones: Aftermath”). Za scenariusz odpowiada Axel Stjärne („Szklana kopuła”), który współpracował ze Stefanem Thunbergiem („Wallander”) i z Dennisem Magnussonem („Wyspa skazańców”, „Władcy chaosu”).Pierwsze dwa odcinki serialu Mafia pojawią się 27 października na kanale Viaplay Filmy i Seriale. Kolejne odcinki będą emitowane po dwa w każdy poniedziałek. Kanał Viaplay Filmy i Seriale jest dostępny poprzez Prime Video Channels,Megogo, Canal+oraz Play.

Rozmawiał : K.P

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione!
Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

STRASZNY FILM NAJBARDZIEJ BEZCZELNA PARODIA HORRORÓW JUŻ OD 28 WRZEŚNIA NA BLU-RAY™ I 4K UHD™!

Seria, która od ponad dwóch dekad bezlitośnie wyśmiewa największe hity kina grozy, wraca do swoich korzeni. Straszny film ponownie

Read More...

„Podręcznik dla superbohaterów” 

Animowany, film familijny „Podręcznik dla superbohaterów” (tyt. oryginalny: „Handbok för superhjältar”) produkcji szwedzko-norweskiej, to ekranizacja niezwykle popularnej serii komiksów i książek

Read More...

„Rolling Loud. Film”: wielka, odważna i przezabawna komedia koncertowa

„Rolling Loud. Film” (w kinach od 2 października) to komediowa historia inspirowana prawdziwymi przeżyciami scenarzysty i reżysera Jeremy’ego Garelicka,

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu