eatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie zaprasza na premierę „Czarownic z Salem” Arthura Millera w reżyserii Tomasza Fryzeła. Jeden z najważniejszych dramatów amerykańskiego teatru powraca na scenę jako opowieść o strachu, podejrzeniu, społecznej presji i mechanizmach, które sprawiają, że oskarżenie zaczyna być traktowane jak dowód.
Kiedy strach staje się narzędziem
Salem miało być miejscem wyjątkowym. Purytańska wspólnota w Nowym Świecie miała stworzyć porządek oparty na wierze, moralności i odpowiedzialności za innych. Jego fundamentami miały być czujność, dyscyplina i rygorystyczne przestrzeganie zasad.
Kiedy jednak w tej uporządkowanej rzeczywistości pojawia się coś, czego nie można racjonalnie wyjaśnić, nagromadzone lęki, urazy, zazdrość i poczucie winy zaczynają szukać ujścia. Wspólnota, która chciała uwolnić się od zła, zaczyna dostrzegać je w drugim człowieku.
Podejrzenie staje się oskarżeniem, oskarżenie – dowodem, a troska o wspólne wartości – usprawiedliwieniem przemocy.
W świecie przedstawionym przez Millera ludzie zazdroszczą sobie władzy, majątku, powodzenia i miłości. Podsłuchują, podglądają, donoszą i rzucają fałszywe oskarżenia. W obliczu narastającego strachu próbują znaleźć winnych, preparują dowody i niszczą siebie nawzajem. W efekcie ofiarami zbiorowej histerii stają się niewinni.
Salem jako zwierciadło współczesności
W interpretacji Tomasza Fryzeła historyczny kostium nie służy wyłącznie rekonstrukcji przeszłości. „Czarownice z Salem” stają się opowieścią o mechanizmach, które mogą pojawić się w każdej społeczności.
Salem jest tutaj swoistym laboratorium. Prywatne emocje, pragnienia i konflikty stopniowo wzajemnie się wzmacniają, aż przekształcają się w zbiorowy mechanizm przemocy. Spektakl przygląda się wspólnocie znajdującej się pod coraz większą presją i obserwuje jej stopniowy rozpad.
Twórcy pytają o granicę między odpowiedzialnością jednostki a odpowiedzialnością zbiorowości. O to, co dzieje się z wartościami, kiedy zaczynamy wykorzystywać je do osądzania innych. I wreszcie – o moment, w którym drugi człowiek przestaje być sąsiadem, a zaczyna być postrzegany jako potencjalne zagrożenie.
Znakomita obsada
W spektaklu występują m.in. Grażyna Barszczewska jako Rebecca Nurse, Irmina Liszkowska jako Abigail Williams, Maksymilian Rogacki jako John Proctor oraz Anna Cieślak jako Elizabeth Proctor.
Na scenie zobaczymy również Szymona Kuśmidera, Hannę Skargę, Ewę Makomaską, Sławomira Grzymkowskiego, Katarzynę Lis, Antoniego Ostroucha, Henryka Niebudka, Ewę Domańską, Modesta Rucińskiego, Wojciecha Czerwińskiego, Dorotę Bzydlę, Katarzynę Strączek, Martę Kurzak, Jerzego Schejbala, Michała Kurka i Martę Alaborską.
Za kształt artystyczny przedstawienia odpowiadają:
Arthur Miller – autor
Tomasz Fryzeł – reżyseria
Anna Bańkowska – przekład
Piotr Froń – opracowanie dramaturgiczne
Anna Oramus – scenografia i kostiumy
Klaudyna Schubert – reżyseria światła
Nikodem Dybiński – muzyka
Anna Obszańska – ruch sceniczny.
Premiera już 22 października
„Czarownice z Salem” zadebiutują 22 października 2026 roku na Dużej Scenie Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Spektakl przeznaczony jest dla widzów powyżej 16. roku życia. W przedstawieniu wykorzystane zostaną intensywne efekty świetlne, dym sceniczny oraz dźwięki o wysokim poziomie głośności.
Dramat Arthura Millera pozostaje jednym z tych tekstów, które mimo historycznego punktu wyjścia nie tracą swojej aktualności. Historia Salem przypomina, jak łatwo strach może przerodzić się w podejrzliwość, podejrzliwość w oskarżenie, a zbiorowe przekonanie o własnej racji – w przemoc.
„Czarownice z Salem” to opowieść o wspólnocie, która w poszukiwaniu zła zaczyna niszczyć samą siebie.








