#wtonacjirecenzji: „Zołza” to ironiczna komedia opowiadająca o Annie Sobańskiej znanej scenarzystce i reżyserce serialowej, której liczne sukcesy zawodowe nie przekładają się na jej życie osobiste.

In Kino, Recenzje

Kim jest tytułowa Zołza? (Nie)idealna rodzina

To tak jak wyżej wspomniałam osiągająca sukcesy scenarzystka i producentka, to spod jej ręki wyszedł scenariusz do serialu „Idealna rodzina”- serialu, który zna i uwielbia cała Polska. Wydawało by się, że skoro osiąga takie spełnienie w pracy to również jej życie prywatne jest usłane różami. Na pierwszy rzut oka może tak się wydawać, ale nic bardziej mylnego. Anna (Małgorzata Kożuchowska) od dawna jest cyniczną, pozbawioną wyższych uczuć kobietą. Co prawda żyje jak królowa ale to tylko pozorne. Zarówno jej mąż(Artur Żmijewski) jak i dwoje dzieci zapomnieli już jaka była Anna. Dorastająca córka nie ma oparcia w matce, a kilkuletni synek nie pamięta już jak to jest spędzać czas z mamą bo mamy ciągle nie ma w domu.

Zabiegana, wiecznie goniąca za sukcesem, trochę po trupach do celu i bez brania jeńców. Historia Anny w pewnym momencie staje się nieco odrealniona bo nagle zaczynają się jej ukazywać główni bohaterowie jej serialu, są oceniający, krytykują ją na każdym kroku. Momentami Anna ma wrażenie, że popada w obłęd bo widzi osoby, których nie widzą inny. Tak naprawdę jest to taki wewnętrzny dialog osoby, która w swoim złym postępowaniu, w złym traktowaniu ludzi zaszła za daleko. W swoim postępowaniu nie widzi nic złego, nie zauważa nawet faktu, że jej zachowanie ma bardzo zły wpływ na jej bliskich. Rani ich i zapomina, że to oni powinni być dla niej najważniejsi. Momentami widz może mieć wrażenie, że Anna jest w stanie poświęcić wszystko aby tylko być na piedestale.

Dlaczego warto obejrzeć film? Komedia, która naprawdę bawi.

Jak zawsze w komediach tego typu wraz z rozwojem akcji zmienia się także postępowanie głównej bohaterki. Sobańska zaczyna zauważać, że stała się zadufaną w sobie cyniczną osobą i po prostu ciężko z nią wytrzymać.

W produkcji Ilony Łepkowskiej nie brakuje ciętego, ironicznego żartu co jest dużym plusem filmu. Aktorzy świetnie wcielili się w swoje role, głównie duży ukłon należy się w stronę Małgorzaty Kożuchowskiej, która doskonale odegrała rolę wyrachowanej pracoholiczki, która zapomniała dawno  jak fajną i ciepłą osobą była kiedyś. Momentami widz może odczuwać wyraźną niechęć do głównej bohaterki bo jest osobą, której po prostu nie da się lubić. Nasuwa się też myśl, że wraz ze zmianą statusu społecznego w wielu ludziach zachodzi zmiana w charakterze, która nie do końca jest zmianą na lepsze i dokładnie taki schemat zadziałał w przypadku Anny Sobańskiej. Mąż grany przez Artura Żmijewskiego to odwrotność, ciepły, kochający i wyrozumiały i to on łagodzi całe złe wrażenie jakiego widz nabiera wobec tytułowej zołzy.  Film może nie jest kinem bardzo ambitnym ale na pewno jest to świetna komedia na jesienny wieczór.

Czy znana scenarzystka upora się z szaleństwem jakie zafundowała jej wyobraźnia? O tym dowiecie się oglądając film „Zołza”

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

#wtonacjiromowy. Janusz Zadura. Kocham dubbing..

Foto by: Anna Liminowicz W świecie filmowej sztuki, głos jest często niewidzialnym mostem, który łączy widza z postacją na ekranie.

Read More...

Festiwal ZEW się budzi 2024: Odliczanie rozpoczęte, tylko 50 dni do startu w Lesku!

Festiwal ZEW się budzi, jedno z bardziej oczekiwanych wydarzeń muzycznych roku, w dniach 31 maja - 1 czerwca 2024

Read More...

Karolina Szczurowska prezentuje nowy singiel! Z tym numerem chciała wystartować w preselekcjach do konkursu Eurowizji!

Karolina Szczurowska zaskakuje swoich fanów kolejnym singlem, który wyznacza nowy kierunek w jej twórczości. Utwór ten, zatytułowany "Tyle barw",

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu