#wtonacjirozmowy: Paulina Kut: “Zaczynam nową, elektroniczną drogę”

In Muzyka, Wywiady

W sieci możemy znaleźć nowy singiel zespołu DollZ „Jak Ćmy”. W klipie zobaczymy z gościnny udział perkusisty Vlodiego Tafli. Muzyk stracił w dzieciństwie nogę w wyniku ciężkiej choroby, mimo tego nie stracił chęci do rozwoju i pasji.

Muzycy zespołu dollZ rozpoczęli zbiórkę mająca na celu pomoc bohaterowi teledysku. Więcej informacji o zbiórce można dowiedzieć się bezpośrednio pod tym linkiem https://pomagam.pl/w6tpwt

O piosence” Jak Ćmy”, osobach niepełnosprawnych a także o projekcie Baddie rozmawialiśmy z Pauliną Kut (wokalistką zespołu dollZ)

Co Cię skłoniło do stworzenia klipu, promującego zbiórkę dla Vlodiego?

Na początku nie mieliśmy planu, aby organizować zbiórkę, a Vlodi miał jedynie wystąpić w klipie. Jednak w czasie przygotowań do teledysku sporo z nim rozmawialiśmy i dowiedzieliśmy się, że od jakości protezy zależy jakość życia, a jakość kosztuje. Wtedy postanowiliśmy pomóc, nagłaśniając sprawę. Cel – zebrać pieniądze na lepszą protezę, która pozwoli na wykonywanie czynności, do tej pory nieosiągalnych, czyli na przykład jazda na rowerze lub na nartach.

Myślisz, że ludzie w Polsce boją się niepełnosprawności?

Ludzie w Polsce ogólnie boją się chorób, a jeszcze bardziej inności. Jest to wryte w naszą mentalność, że odwracamy wzrok czyniąc tych ludzi niewidzialnymi. Powstaje efekt błędnego koła, bo nie zauważając ich, spychamy ich na margines jeszcze bardziej.

Ostatni klip „JAK ĆMY” był właśnie o takich niepełnosprawnych osobach. Czy tekst piosenki również o tym opowiada?

Nie. Klip to obrazek, a piosenka to moje egocentryczne przemyślenia ubrane w melodie. Pisząc tekst byłam skupiona na sobie i na mojej wizji świata, która jest tylko moja. Tekst piosenki jest o ogólnej pogoni za marzeniami, o tym jak lecimy do nich jak ćmy do światła. W pewnym momencie jednak zaczęłam myśleć o tym, że moje trudności bledną w porównaniu z tymi, które muszą pokonać tacy ludzie jak Vlodi. Stąd też pomysł na jego udział.

Swoimi działaniami promujesz otwartość bez granic. Dlaczego wybrałaś taki wizerunek dla siebie?

Nie wybrałam takiego kierunku. To po prostu jedyna droga, która wydaje się być słuszna. Nie mam czasu na udawanie i szukanie dziury w całym i zmienianie świata, a jedyne co mogę zrobić to być wolnym i oczekiwać.

Wspominałaś w niedawnych wywiadach, że szykuje się u Ciebie zmiana wizerunku. Dlaczego podjęłaś tak odważny krok?

To raczej naturalny krok. Zmieniają się rzeczy dookoła i w głowie. Poczułam, że ta zmiana jest dla mnie, na ten moment, najlepsza. Do tej pory graliśmy rockowo, ale zaczynam czuć ukojenie na innej, tym razem elektronicznej drodze. Dlatego Baddie nadchodzi wielkimi krokami.

To oznacza, że dollZ to już zamknięty temat?

Na ten moment po prostu idę inną drogą. A co będzie, nie wie nikt.

Czyli to był Wasz ostatni wspólny singiel?

Nigdy nie mów nigdy, ale na razie idę sobie śpiewać jako Baddie.

W dollZ widać i czuć bardzo dużo mroku oraz depresji. Czy Baddie będzie taka sama?

To się nie zmienia, lubię mrok, bo lubię śpiewać o tym gdzie jestem i kim jestem. Ciężko mówić o sobie kim się jest – zawsze to nieprawda. Inaczej wyobrażamy sobie siebie, więc nie wiem jak odbiorą to ludzie, mogę powiedzieć, że Baddie będzie nieudawana.

Jak się czujesz z tym, że wiele osób przypięło Ci łatkę osoby z depresją?

Przypięli mi raczej łatkę szalonej. Ludzie widzą to co widzą i lubią schematy. Jak nie pasujesz do układanki to musisz być nienormalna, naćpana, a najlepiej zniknąć.

Zabolały Cię te komentarze i te osądzenia?

Nie. Wiem kim jestem dla siebie i mam do siebie dystans, bardzo duży. Akceptuję też swoją nienormalność, machanie rękami i nad emocjonalność.

Czyli bardziej bolało Cię to, że takie komentarze czytają Twoi bliscy?

Na początku było trochę dziwnie i przykro, jak na przykład mama napotykała komentarze o mnie jako o narkomance. Potem można się było już przyzwyczaić. Nie wiem czy można to nazywać bólem, to za duże słowo. Bliscy mnie dobrze znają i skupiają się na prawdziwej mnie, a nie na komentarzach w Internecie.

Myślisz, że problem osądzania ludzi przez to jak wyglądają jest ogromny?

Fizyczność na świecie jest niestety bardzo istotna. Potrafimy się bardzo różnić. Ten problem pokazaliśmy z dollZ w klipie „Czasem Drzwi II”, w którym występują postacie z pozoru bardzo dziwne, a takie same jak my. Pojęcie normalności i piękna jest względne, przekonajcie się oglądając ten klip.

Czy istnieją sposoby, aby poradzić sobie jako osoba inna?

Tak – nieskończone, wewnętrzne poczucie własnej wartości.

Kiedy usłyszymy dźwięki z nowej twórczości?

Pierwszy utwór będzie prawdopodobnie mostem pomiędzy starym i nowym ja. Będzie to utwór ze starej płyty, ale kompletnie zmieniony. Tak naprawdę zachowana będzie tylko linia wokalna. Muzyka to już nowy, nieznany ląd. Tym gruntownym remixem zajął się pewien nieznany, ale bardzo zdolny producent. Wkrótce zdradzimy więcej.

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

#wtonacjirozmowy: Anna Krystaszek: Klucz do wydania powieści? Trzeba pisać codziennie

– Oczywiste jest, że nieco się obawiam negatywnych opinii. Jednak jest pewnie powiedzenie, że tylko głupiec się nie boi.

Read More...

#wtonacjipromocji: „Informacja zwrotna”, czyli w zasadzie, jaką się okaże?

Jakub Żulczyk to autor, którego nie trzeba przedstawiać. Świadczy o tym popularność i rozpoznawalność, jaką zyskał dzięki nieszablonowym publikacjom

Read More...

#wtonacjipromocji: „Tokio vice”, czyli czas odkryć brutalną twarz Japonii!

Tym razem w serii #wtonacjipromocji prezentujemy Wam publikację Jake’a Adelsteina. Prawdą jest, że została wydana w 2009 roku, lecz

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu