#wtonacjirecenzji: Młodzieńczy balet w cieniu katastrofy… czyli „Apokawixa” Xawerego Żuławskiego

In Kino, Recenzje

Odkąd pojawiła się pandemia COVID-19 nikt nie ma wątpliwości, że obecne czasy nie będą już spokojne. Rozwój cywilizacyjny postępuje, ale wraz z nim pojawiają się problemy, o których nie śniło się najodważniejszym. Do kin 7 października wchodzi najnowszy film wybitnego reżysera Xawerego Żuławskiego – „Apokawixa”. To historia pisana w obliczu katastrofy klimatycznej, przeplatana pytaniami i refleksjami młodej generacji. Generacji, która zaczyna być świadoma czyhającego niebezpieczeństwa.

Zacznijmy od tego, że do tworzenia tej produkcji zabrali się profesjonaliści od lat obecni w polskiej kinematografii. Na pierwszy rzut oka „Apokawixa” wydaje się filmem nazbyt młodzieżowym, ale gdy przebijemy się przez graficzny anturaż zobaczymy, że jest on mistrzowsko złożony. Reżyserem i scenarzystą jest Xawery Żuławski, do scenariusza swoją pracę dołożyli również Krzysztof Bernaś i Maciej Kazula. Za muzykę odpowiada Jan Komar. Trudno nie zauważyć kostiumograficznej pracy, którą wykonała Anna Englert, a która ze scenografią Marty Skajnowskiej tworzy spójną całość. Atmosfera jest mroczna, ale nie przytłaczająca. Zombie, których atak determinuje akcje filmu nie są jak wyjęci z plastiku, ale charakteryzacja Cezarego Kostrzewskiego sprawia, że autentycznie na skórze odczujemy dreszcz emocji. 

Młodzieńcza energia i fascynujące wątki

W „Apokawixie” główną rolę odgrywają młodzi. To im została przekazana możliwość wypowiedzenia się w tematach, które trapią młode pokolenie. Ta wypowiedź zamknięta w filmowym języku jest jasna do odczytania. Akcja rozpoczyna się w środku pandemii, w momencie, w którym zdalna nauka pozamykała ich w domach. To w ciszy opustoszałych ulic zaczyna wybrzmiewać pytanie – „co z nami dalej będzie?”. Bardziej zbuntowani, mimo obostrzeń, spotykają się na strajku klimatycznym; reszta zmęczona brakiem kontaktów społecznych pragnie imprezy i dobrej zabawy, na której oderwą się od mrocznych scenariuszy. Koniec egzaminów maturalnych, a Kamil (w tej roli Mikołaj Kubacki), samowolnie przejmując rolę gospodarza w nadmorskim pałacu swojego ojca, organizuje spęd w towarzystwie alkoholu i narkotyków przy dźwiękach klubowej muzyki. Koledzy zjeżdżają autokarami, nieświadomi tego co ich czeka. Nikt nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji – rozkwit sinic w Bałtyku to dopiero początek, który w połączeniu z tajemnym składnikiem okaże się zabójczy. Tempo akcji rozwija się powoli, ale to dobrze. Widz może spokojnie wejść w narrację i wyłapać momenty, które wpłyną potem na całościowy odbiór filmu. Główną linię opowieści przeplatają historię bohaterów pobocznych, jak na przykład znakomite role Matyldy Damięckiej jako liderki gangu oraz Sebastiana Fabijańskiego, który przybiera kreacje hipisa żyjącego w zgodzie z ekosystemem. Wręcz przerysowane, ale nadające groteskowego klimatu temu ciężkiemu przekazowi. 

W cieniu apokalipsy

Idąc przez produkcję zauważymy zwiastuny, które zapowiadają katastrofę. Jednak, kiedy impreza się rozpoczyna tempo zaczyna konkretnie przyspieszać. Kolejni zaczynają zauważać co jest nie tak, wątki zaczynają się łączyć, a muzyka gra coraz szybciej. Nie da się ukryć, że wszyscy zmierzają raczej ku danse macabre, aniżeli radosnemu pląsaniu w przyjemnym upojeniu. Okazuje się, że to rodzice młodego pokolenia solidnie dołożyli swoje pięć groszy, do tego co wykończy ich dzieci. W kulminacyjnym momencie wszyscy zdadzą sobie sprawę, że teraz albo nigdy, nie ma już ucieczki. Trzeba stanąć i walczyć – mimo strat w najbliższych i pędzącej śmierci. 

Nie dodamy do tego nic

„Apokawixa” to połączenie słodko-gorzkie. Historia, która momentami bawi, ale po chwili zaczyna przerażać. Idealnie dobrany zespół aktorski – młodzi, obiecujący artyści w połączeniu z klasykami polskiego kina, idealnie uzupełniają swoje temperamenty nadając właściwego klimatu. Odważne zakończenie (aspirujące do stylu Tarantino) zostawi niedosyt, który rozpędzi w widzu lawinę pytań. I dobrze – bawmy się, cieszmy się życiem, imprezujmy, ale jednocześnie będąc świadomymi jak nigdy dotąd. 

W pozostałych rolach: 

Waleria Gorobets

Monika Mikołajczak

Mariusz Urbaniec

Alicja Wieniawa-Narkiewicz

Natalia Pitry

Aleksander Kaleta

Mikołaj Matczak

Oskar Wojciechowski

Marta Stalmierska

Cezary Pazura

Tomasz Kot

Zbigniew Wilk

Konrad Eleryk

Jan Sobolewski

Michał Karmowski


Posłuchaj, co na temat filmu mówią aktorzy! Udało nam się zamienić kilka słów z Mikołajem Kubackim, Natalią Pitry, Alicją Wieniawą-Narkiewicz, Matyldą Damięcką i Tomaszem Kotem!

z aktorami rozmawia Mateusz Wszelaki

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

STRASZNY FILM NAJBARDZIEJ BEZCZELNA PARODIA HORRORÓW JUŻ OD 28 WRZEŚNIA NA BLU-RAY™ I 4K UHD™!

Seria, która od ponad dwóch dekad bezlitośnie wyśmiewa największe hity kina grozy, wraca do swoich korzeni. Straszny film ponownie

Read More...

„Podręcznik dla superbohaterów” 

Animowany, film familijny „Podręcznik dla superbohaterów” (tyt. oryginalny: „Handbok för superhjältar”) produkcji szwedzko-norweskiej, to ekranizacja niezwykle popularnej serii komiksów i książek

Read More...

„Rolling Loud. Film”: wielka, odważna i przezabawna komedia koncertowa

„Rolling Loud. Film” (w kinach od 2 października) to komediowa historia inspirowana prawdziwymi przeżyciami scenarzysty i reżysera Jeremy’ego Garelicka,

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu