Niektóre książkowe światy odwiedzamy na chwilę, inne natomiast pochłaniają nas bez reszty i sprawiają, że po przeczytaniu ostatniej strony jeszcze długo nie potrafimy wrócić do rzeczywistości. Uniwersum stworzone przez Dagmarę Lorenc zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. „Czternaście. Widzący i Niewidzialni” to drugi tom rozbudowanej sagi fantasy, w której magia, polityczne intrygi, wojna oraz osobiste dramaty bohaterów tworzą niezwykle barwną i wciągającą całość.
W centrum wydarzeń ponownie znajdują się tajemnicze kryształy skrywające niewyobrażalną moc. Zdobycie ich wszystkich może zapewnić przewagę zdolną odmienić losy całego kontynentu. Problem w tym, że moc w nieodpowiednich rękach nie oznacza ratunku, lecz może doprowadzić do całkowitego zniszczenia znanego świata. Rozpoczyna się więc wyścig, w którym każdy ma własny plan, własne interesy i własne powody, aby nie ufać pozostałym.
Świat, w którym nie ma prostych wyborów
Wschodni Nunavat zmaga się z coraz brutalniejszą ofensywą Welimów. Kolejne tereny są zajmowane, mieszkańcy żyją w strachu, a wojna nie oszczędza nikogo. Welimowie nie kierują się honorem ani współczuciem. Ich działania są bezwzględne, a przemoc dotyka także tych, którzy nie potrafią się bronić. Autorka nie łagodzi obrazu konfliktu i pokazuje, że wojna to nie tylko wielkie bitwy oraz widowiskowe pojedynki, lecz również cierpienie zwykłych ludzi, rozpacz uciekinierów i decyzje podejmowane pod wpływem strachu.
Na tym tle rozpoczynają się poszukiwania kryształów. Vala przekazuje informacje o miejscach, w których mogą znajdować się dwa z nich. Tariro oraz jej towarzysze muszą działać szybko, ponieważ zdobycie potężnych artefaktów może mieć kluczowe znaczenie w walce z przeciwnikiem.
Pierwszym celem staje się Królestwo Driad. Tariro i Cianii wyruszają tam nie tylko po wsparcie, lecz także po kryształ, który – według posiadanych informacji – powinien znajdować się w rękach driad. Misja od początku nie przebiega jednak zgodnie z planem. Bohaterki nie zostają przyjęte z otwartymi ramionami, a ostrzeżenia o nadciągającym niebezpieczeństwie spotykają się z nieufnością. Jakby tego było mało, okazuje się, że poszukiwany kryształ zniknął. Dziewczyny wracają więc do Kamantery z pustymi rękami, ale bez czasu na odpoczynek – wciąż pozostaje bowiem drugi trop.
Dagmara Lorenc bardzo dobrze buduje atmosferę niepewności. Czytelnik cały czas czuje, że bohaterowie uczestniczą w grze znacznie większej, niż początkowo przypuszczali. Każda zdobyta informacja przynosi kolejne pytania, a każda rozwiązana zagadka otwiera drzwi do następnej tajemnicy.

Dann, czyli człowiek, który zawsze znajdzie się w centrum kłopotów
Osobną część historii zajmują losy Danna, który powoli odnajduje swoje miejsce w siedzibie Zwiastuna. „Odnajduje” to jednak chyba zbyt spokojne określenie, ponieważ bohater po raz kolejny wpada w sam środek niebezpiecznych wydarzeń. Czasami zostaje do tego zmuszony, innym razem prowadzi go wrodzona skłonność do podejmowania ryzyka. Można odnieść wrażenie, że kłopoty nie muszą go nawet szukać Dann sam wychodzi im naprzeciw.
To bohater, który momentami sprawia wrażenie dziecka w czepku urodzonego. Z wielu sytuacji wychodzi obronną ręką, choć rozsądek podpowiada, że tym razem naprawdę nie powinno mu się udać. Nie oznacza to jednak, że jego droga jest łatwa. Dann mierzy się z własnymi wątpliwościami, nie do końca rozumie swoją rolę i nadal próbuje zdecydować, co właściwie chce zrobić ze swoim życiem. Przynależność do Zwiastuna nie daje mu wszystkich odpowiedzi. Wręcz przeciwnie – stawia przed nim kolejne pytania i zmusza do przekraczania własnych granic.
Sytuacja w siedzibie Zwiastuna jest coraz bardziej napięta. Einar nie potrafi zdobyć konkretnych informacji o działaniach Kamantery, a bez nich trudno podejmować dalsze decyzje. Ktoś musi więc podjąć się wyjątkowo ryzykownego zadania. Nietrudno zgadnąć, że Dann ponownie znajdzie się bardzo blisko wydarzeń, od których rozsądniejsza osoba trzymałaby się jak najdalej.
Jednocześnie Neiv nie zamierza pozostawiać losów kontynentu przypadkowi. Postanawia wykorzystać wyjątkowe umiejętności kapitana Królewskiej Straży Przybocznej. Królewscy opuszczają pałac i wyruszają na misję, która może odmienić układ sił. Wkrótce kilka pozornie niezależnych wypraw zaczyna zmierzać ku wspólnemu punktowi.
Wielowątkowa opowieść, która składa się w jedną całość
Powieść została podzielona na dwie księgi, dzięki czemu możemy przyjrzeć się różnym częściom tego uniwersum oraz osobom stojącym po odmiennych stronach konfliktu. Początkowo niektóre wątki mogą sprawiać wrażenie osobnych historii, jednak z każdą kolejną stroną zaczynają się ze sobą łączyć. Autorka stopniowo odsłania zależności między bohaterami, wydarzeniami i decyzjami podejmowanymi w różnych miejscach Pierwsza część tomu skupia się przede wszystkim na drużynie Tariro oraz poszukiwaniu informacji o kryształach obdarzających swoich posiadaczy różnymi mocami. Dużą rolę odgrywa tutaj dynamika pomiędzy członkami wyprawy. Każda postać ma własny charakter, umiejętności, słabości oraz określone zadanie do wykonania. Dzięki temu drużyna nie jest przypadkowym zbiorem bohaterów, lecz grupą ludzi, których relacje rozwijają się wraz z wydarzeniami.
W drugiej części większego znaczenia nabiera kolejna drużyna związana z tym samym królestwem. Jej członkowie muszą odnaleźć Danna, który jak to Dann zdążył już znaleźć się w samym środku wydarzeń. Pojawiają się również nowi bohaterowie, w tym alchemik, który szybko może zdobyć sympatię czytelników, oraz elfy skrywające w swoich sercach poszukiwane kryształy.
Nowe postacie nie są jedynie dodatkiem do głównej historii. Wnoszą do niej świeżą energię, zmieniają układ sił i pomagają spojrzeć na konflikt z innej perspektywy. Jednych polubimy natychmiast, inni będą potrzebowali więcej czasu, aby zdobyć nasze zaufanie. Znajdą się również tacy, którzy od początku wzbudzą niechęć. Bohaterowie nie są jednak jednowymiarowi. Nawet jeśli nie zgadzamy się z ich decyzjami, zazwyczaj potrafimy zrozumieć, co nimi kieruje.

Tutaj nikt nie jest całkowicie dobry ani całkowicie zły
Jedną z największych zalet „Widzących i Niewidzialnych” jest skomplikowany konflikt, w którym trudno jednoznacznie wskazać stronę zasługującą na pełne poparcie. Każda grupa ma własne cele, obawy i interesy. Każdy próbuje ugrać coś dla siebie, a współpraca trwa zazwyczaj tylko do momentu, w którym przestaje być opłacalna.
Oczywiście trudno zachować neutralność, obserwując okrucieństwo Welimów, zwłaszcza ich działania wymierzone w elfy oraz bezbronnych mieszkańców. Jednocześnie także pozostali bohaterowie nie zawsze podejmują właściwe decyzje. Niejednokrotnie wybierają rozwiązanie, które nie jest dobre, lecz wydaje się mniej złe od pozostałych możliwości.
Królewscy, Zwiastun, Kamantera, magowie, wiedźmy, elfy oraz inne stworzenia funkcjonują w świecie pełnym nieufności. Sojusze mogą się rozpaść, przyjaciel może mieć własny plan, a najgroźniejszym przeciwnikiem nie zawsze okazuje się ten, który otwarcie grozi bronią. W tej historii wszystko ma swoją cenę, również lojalność, wiedza i potęga.
Autorka pokazuje także, jak łatwo strach może przejąć kontrolę nad tłumem. Uciekający przed śmiercią ludzie nie zawsze dostrzegają, że zagrożenie może czekać także przed nimi. W takich momentach fantastyczna opowieść zaczyna niepokojąco przypominać naszą rzeczywistość. Pod magiczną warstwą kryje się bowiem historia o wojnie, manipulacji, podziałach społecznych, walce o władzę oraz o zwykłych ludziach płacących najwyższą cenę za decyzje możnych.
Szczegółowe walki, emocje i humor w odpowiednim momencie
Dagmara Lorenc stworzyła świat pełen barw, energii i życia. Poszczególne krainy mają własną atmosferę, mieszkańców, zasady oraz historię. To nie jest dekoracja ustawiona za plecami bohaterów, lecz pełnoprawny element opowieści. Uniwersum cały czas pracuje, rozwija się i zaskakuje kolejnymi szczegółami.
Sceny walk oraz treningów zostały opisane bardzo dokładnie. Autorka potrafi oddać ruch, napięcie i zmieniającą się sytuację na polu walki. Starcia nie są jednak jedynie pokazem efektownych umiejętności. Mają swoje konsekwencje, zmuszają bohaterów do podejmowania ryzyka i często wymagają poświęceń. Im wyższa stawka, tym mocniej odczuwamy strach o postacie, z którymi zdążyliśmy się związać.
Mimo poważnej tematyki powieść nie przytłacza nieustannym mrokiem. Autorka doskonale wyczuwa moment, w którym warto rozładować napięcie żartem, ironiczną uwagą albo błyskotliwą grą słów. Humor pojawia się często wtedy, gdy wszystko wokół płonie od emocji i adrenaliny. Nie odbiera to scenom powagi, ale pozwala bohaterom oraz czytelnikowi złapać oddech.
Właśnie ta umiejętność łączenia brutalności z humorem, wielkiej polityki z osobistymi problemami oraz magii z emocjami sprawia, że przez kolejne strony po prostu się płynie. Styl Dagmary jest przystępny, obrazowy i pełen energii.
Dla kogo jest ta książka?
„Czternaście. Widzący i Niewidzialni” to propozycja przede wszystkim dla miłośników high fantasy, którzy lubią rozbudowane sagi, liczne postacie, polityczne rozgrywki, magiczne artefakty i historie prowadzone z kilku perspektyw. Warto jednak zacząć od pierwszego tomu, ponieważ drugi mocno rozwija wcześniejsze wydarzenia, relacje oraz konflikty.
To opowieść, która przypomina, dlaczego kiedyś tak łatwo zakochiwaliśmy się w fantastycznych światach. Są tu niezwykłe stworzenia, niebezpieczne wyprawy, potężna magia i przygody pobudzające wyobraźnię. Jednocześnie wszystko zostało dostosowane do dorosłego odbiorcy jest brutalniej, poważniej i bardziej niejednoznacznie. Emocje pozostają jednak takie same: przyspieszone bicie serca, wypieki na twarzy i nieustanna chęć przeczytania jeszcze jednego rozdziału.
Dagmara nie prowadzi czytelnika za rękę i nie daje prostych odpowiedzi. Pozwala samodzielnie oceniać bohaterów, wybierać swoich ulubieńców oraz zastanawiać się, jak sami zachowalibyśmy się w świecie, w którym nie istnieją dobre rozwiązania. Czasem można jedynie zdecydować, które zło okaże się mniejsze.
„Czternaście. Widzący i Niewidzialni” to pełna rozmachu, emocji, niebezpieczeństw i dobrego humoru kontynuacja, która skutecznie rozbudza apetyt na kolejne części. Po zakończeniu lektury w głowie pozostaje mnóstwo pytań. Co stanie się z Dannem? Kto zdobędzie kolejne kryształy? Jak daleko posuną się Welimowie? I czy bohaterowie zdołają ocalić świat, zanim ich własne ambicje, tajemnice oraz wzajemna nieufność doprowadzą go do upadku?









