“Wiele tytułów” i Wokulski-mściciel. Recenzja.

In Literatura, Recenzje
Wiele tytułów. Ryszard Koziołek

Czytanie można porównać do jedzenia. Jedno i drugie daje przyjemność. Drugie podobieństwo do sposób w jaki podchodzi się do jedzenia i literatury. Książki możemy konsumować szybko, bezrefleksyjnie, niczym zapiekankę z budki. Możemy również delektować się nimi, a nawet zafascynować. Który styl konsumpcji wolisz?

Po tym jakże kulinarnym wstępie czas najwyższy przejść do dania głównego. Serwuję Wam dziś Ryszarda Koziołka i jego “Wiele tytułów”. To książka o znanych historiach, opowiedzianych w nieznany sposób. Profesor wybiera czujnym okiem historię, wyciąga ją spośród milionów innych, rozbiera, obraca w różne strony, przesłuchuje bohaterów i kopie pomiędzy wierszami, aby odkryć drugie dno przedstawianej nam sprawy. To, co wyciąga na światło dzienne i jak o tym rozprawia, zasługuje na uwagę. 

Chłopi nie chcą do Sejmu, a Wokulski pragnie zemsty

Wiedzieliście, że Stanisław Wokulski nie jest jedynie kupcem z Warszawy, ale również mścicielem niczym hrabiego Monte Christo? Pomyśleliście, że “Chłopi” Reymonta to nie tylko powieść o życiu plebejuszy, ale też bierności politycznej? Zastanawialiście się kiedyś, czy Chrystus się śmiał lub o czym myślał w czasie między odsunięciem głazu, a spotkaniem Marii Magdaleny? Wiedzieliście, że amerykański piosenkarz Bob Dylan dostał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury? No ja również nie. Do czasu, aż sięgnąłem po “Wiele tytułów”.

Wiele tytułów jednej historii. Szary pies, postać z parasolką, trawa na stronach książki

“Wiele tytułów” dla wszystkich ale nie dla każdego

Lojalnie ostrzegam, że nie jest to książka dla każdego. To zbiór esejów, które nabiorą dla Czytelnika głębszego sensu dopiero wtedy, gdy ma choć minimalnie głębsze rozeznanie w dwóch równoległych światach: realnym i literackim. Nie polecam również czytać “Wielu tytułów” późnym wieczorem, ponieważ wzrok człowieka prześlizguje się wtedy po linijkach tekstu, a w umyśle zostaje groch z kapustą

Książka, którą się czyta dla wiedzy – tak 

Książka, którą czyta się dla rozrywki – niekoniecznie 

Ilu przedstawicieli homo sapiens, tyle sposobów na rozerwanie się, jednak ogólnie mówiąc: “Wiele tytułów” zmusza do refleksji i głębszego pomyślunku, na co w dzisiejszych czasach nie każdy ma czas, siły lub okazję. Żeby nie było, że nie ostrzegałem.

Teraz kwestia najważniejsza: czy to, co przeczytam w tej książce, przyda mi się na maturze?  Niech odpowiedzią będzie to, że “Lalka” Bolesława Prusa pojawia się na egzaminach od wielu lat a profesor Koziołek podchodzi do niej w sposób naprawdę ciekawy. Choćby z tego powodu “Wiele tytułów” jest godne uwagi.

Reasumując, komu mógłbym polecić lekturę “Wielu tytułów”? Z pewnością polonistom– pasjonatom, którzy chcą uczyć nie tylko tego, co przewiduje podstawa.. Pisarzom, którzy chcą inspirować się klasykami. Czytelnikom, zwłaszcza młodym, których pasjonują historie tworzone i opowiadane na kartach książek na przestrzeni lat.


Na koniec polecam lekturę wywiadu z profesorem Koziołkiem w serwisie Culture.pl

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

#wtonacjipromocji: Nadchodzi czas Uwalniania!

Odkryj przejmującą historię o dorastaniu, odkrywaniu prawdy o sobie i niezwykłej odwadze. Już wkrótce premiera bezkompromisowej i szczerej do bólu powieści –

Read More...

#wtonacjirecenzji: „Doberman”, czyli czytasz na własną odpowiedzialność…

Doberman. Takim słowem została opatrzona najnowsza książka Jacka Piekiełki. Z pozoru wydaje się, że jest zupełnie niegroźne. W końcu nazwa tej

Read More...

#wtonacjirecenzji: „Łemkowie. Losy zaginionego narodu” – lekcja historii według Marka A. Koprowskiego.

Muszę przyznać, że biorąc do rąk książkę Marka A. Koprowskiego „Łemkowie. Losy zaginionego narodu.” początkowo czułam niechęć. „Kolejne suche

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu