#wtonacjirecenzji: “Niewierna” to historia szczęśliwej pary w życie której wkrada się ten trzeci- dawny partner Sary i jej wielka miłość. To może zwiastować tylko sytuację nad którą ciężko będzie zapanować.

In Kino, Recenzje

Pożądanie to coś z czym nie należy igrać. “Niewierna” to film, w którym w zasadzie od początku widz czuje napięcie pomiędzy bohaterami a to za sprawą głównej aktorki, którą targają bardzo silne emocje.

Sara (Juliette Biniche) i Jean (Vincent Lindon) to para z kilkuletnim stażem, mająca już swoje lata ale wciąż czują do siebie pożądanie i miłość. Są w sobie bardzo zakochani, korzystają z życia, cieszą każdym dniem spędzonym razem. Wszystko jest dobrze do momentu aż w ich życiu pojawia się Francois (Grégoire Colin) dawny znajomy Jeana ale także były partner Sary. Mężczyźni wchodzą we wspólny interes co dla kobiety nie jest komfortową sytuacją, ponieważ boi się, że wygaszone już uczucia z dawnych lat powrócą i przewartościują jej życie. Jej obawy są jak samo spełniająca się przepowiednia, odżywają dawne sentymenty, Sara nie jest w stanie tego powstrzymać. Wybuch endorfin miesza się z wybuchem poczucia winy. Pojawiają się lęk, zagubienie, panika.

Miłosny trójkąt i co z tym dalej zrobić….?

Sara zaczyna mieć ogromne wyrzuty sumienia, że swoim postępowaniem krzywdzi swojego obecnego partnera. Pada słowo przeciwko słowu. Jean wyrzuca jej, że flirtuje z Francois na jego oczach. Nie może znieść myśli, że mógłby ją stracić. Między parą atmosfera gęstnieje ale w momencie kiedy pojawia się dawna miłość Sara traci głowę i zdaje się nie pamiętać o tym, że jeszcze chwile temu borykała się z poczuciem winy. W momencie kiedy pojawia się tak ogromne pożądanie w Sarze zatraca się racjonalne myślenie. Mimo, iż wie że krzywdzi Jeana ładuje się w sytuacje, gdzie musi kłamać oraz stosować mało racjonalne argumenty aby siebie wybielić.  Zachowuje się trochę jak dziecko we mgle, nie potrafi wybrać między tym co dobre a złe.

fot.materiały prasowe

Czy warto zobaczyć “Niewierną” ?

“Niewierna” to film, który dla niejednego widza może okazać się bliski jak koszula ciału. Dlaczego? Ponieważ dotyka leków wielu z nas. Lęków czy nasz obecny partner pozbył się już dawnych uczuć do kogoś z przeszłości a także stawia niewerbalne pytania czy my sami uporaliśmy się z dawnymi emocjami. Film pokazuje jaką destrukcyjną moc potrafi mieć pożądanie, jak wiele można zniszczyć w swoim życiu, kiedy nie potrafimy jednoznacznie odciąć się od przeszłości.

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

#wtonacjirozmowy: 25 lat pisania, a to dopiero początek! Hanna Cygler i “Córki tęczy”

29 września w Scenie Relax odbyło się spotkanie autorskie wokół książki "Córki tęczy" oraz 25 - lecie pracy twórczej

Read More...

Wiedźmy Kijowa: Miecz i krzyż – Wydawnictwo Insignis

Dziś prezentujemy Wam jedną z ciekawych październikowych premier Wydawnictwa Insignis. Już 12 października ukaże się książka dla fanów fantasy

Read More...

#wtonacjirozmowy.Tomasz Lubert – po O.N.A nie mamy już takich pop rockowych zespołów….

Założyciel takich zespołów jak Virgin, Video oraz Volver, współpracujący z wieloma artystami polskiej sceny muzycznej, postanowił powrócić w wyjątkowym

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu