#Lekcja filmowego języka cz. 1 – Faraon (1965, reż. Jerzy Kawalerowicz)

In Kino

            Janusz Majewski w tekście Literatura na ekranie, gdzie opowiada o realizacji własnej filmowej adaptacji noweli Lokis. Rękopis profesora Wittembacha Prospera Mérimée, wspomina o swojej „technice postępowania adaptacyjnego”.

Omawiając jedną ze scen filmu podkreśla, iż „trzeba w miarę możliwości dążyć do zastępowania słowa obrazem, dialogu sytuacją (…)”. Jak zaznacza autor – specjalizujący się w kinie gatunkowym bazującym właśnie na literaturze – jest to dość uniwersalna zasada postępowania twórcy filmowego względem przenoszonego na ekran utworu. Bez wątpienia jest ona widoczna nie tylko w adaptacjach Majewskiego, ale też wielu innych uznanych polskich twórców. W cyklu „Lekcja filmowego języka” przyjrzymy się konkretnym przykładom filmów, które w procesie dostrajania dzieła literackiego do potrzeb kina dokonały zmian względem treści oryginału po to, aby pełniej wykorzystać możliwości opowiadania swojego medium – m. in. montaż, zbliżenia, ruchy kamery, plenery…

Emocje niewypowiedziane – przypadek Faraona

Pierwszym godnym uwagi przykładem powyższej strategii jest Faraon Jerzego Kawalerowicza – znanej większości widzów opowieści o politycznym konflikcie młodego Ramzesa XIII (Jerzy Zelnik) z wpływowymi egipskimi kapłanami, przewodzonymi przez błyskotliwego Herhora (Piotr Pawłowski). Wbrew niektórym publikacjom na temat adaptacji, znacznie różni się ona od oryginału, a jej autor bardzo świadomie i celnie wprowadził liczne zmiany względem treści książki. Służą one chociażby zredukowaniu rozbudowanych dialogów lub monologu wewnętrznego postaci na rzecz przekazania emocji bohaterów, ich osobowości i wzajemnych relacji przy pomocy bardziej „filmowych” środków wyrazu.

Widać to świetnie w filmowej konfrontacji Herhora z rozpaczającym chłopem, który nie chce, by – według rozkazu arcykapłana – wojsko zasypywało budowany przez niewolnika kanał, którego ukończenie ma przynieść mu wolność. W powieści dialog między mężczyznami jest zdecydowanie dłuższy, uczestniczy w nim więcej osób, a wieńczy go opryskliwe zbycie chłopa przez Herhora słowami „Precz z t y m!”. Po oderwaniu mężczyzny od stóp arcykapłana następuje już tylko brutalne ukaranie go przez żołnierzy oraz głośne wyrazy jego żalu – obecne również w adaptacji. Z dialogu Kawalerowicz zostawił u siebie jedynie część wypowiedzi chłopa, kierującego błagania w stronę wojska i samego Herhora. W trakcie sceny niewolnik, pokrywany tonami brudu i piachu, przechodzi wzdłuż wnętrza zasypywanego przez żołnierzy kanału. Sam Herhor z kolei nie odpowiada mu w żaden sposób, a milcząco, chłodno, nie odwracając głowy mija rozpaczającego mężczyznę. Dzięki temu bez nadmiaru słów lub rozbuchanej ekspresji aktorskiej, poprzez wymowny, przeraźliwie obojętny gest Kawalerowicz charakteryzuje postać głównego antagonisty filmu i buduje wobec niego antypatię. Przy okazji dosadnie ukazuje też położenie chłopów w świecie przedstawionym Faraona. Ten wydźwięk sceny jest także efektem wykorzystania dostępnych kinu rozwiązań – jej pomysłowej inscenizacji i poświęcenia ze strony aktora grającego zasypywanego szpadlami piachu chłopa.   

Filmowe narzędzia opowiadania zostają też ciekawie wykorzystane w scenie wędrówki współpracującego z Ramzesem XIII kapłana Samentu (Mieczysław Voit) po labiryncie, w którym przechowywane są skarby „bogów”. W powieści moment ten zostaje wzbogacony o rozległy monolog wewnętrzny, a także wypowiadane do siebie na głos słowa początkowo podekscytowanego bohatera, snującego marzenia o swojej świetlanej przyszłości dzięki pomocy młodemu władcy. Później, gdy postać zaczyna gubić się w przestrzeni labiryntu, także mamy wgląd w jego rozchwiane wówczas myśli, a narrator wprost opisuje strach i niepokoje Samentu. W adaptacji nie tylko cała wędrówka bohatera zostaje skrócona, ale też zupełnie inaczej zostają zasygnalizowane jego emocje. Scena jest pozbawiona jakichkolwiek słów, a rozpoczyna ją (w krótszej wersji filmu) ujęcie z punktu widzenia kroczącego w głąb ciemnego korytarza Samentu, co już na początku pozwala lepiej zrozumieć jego niełatwe położenie. Spokojny i opanowany bohater zaczyna trafiać w kolejne ślepe uliczki, bezskutecznie próbując kierować się wskazówkami zawartymi na ścianach. Błądzi w mroku, a jego napięcie i narastająca panika są wyrażane jedynie poprzez coraz gwałtowniejsze ruchy, szeroko otwarte oczy, przyspieszony oddech. Ujęcia jego przerażonej twarzy są przeplatane z tymi wykorzystującymi – dość często używaną przez Kawalerowicza, nie tylko w Faraonie – tzw. kamerę subiektywną, gdzie perspektywa obiektywu jest tożsama ze spojrzeniem postaci. Dzięki temu widz może łatwiej pojąć i poczuć zagubienie oraz niepokój bohatera, przekazane przez Kawalerowicza w sposób całkowicie pozbawiony słów. Poza ujęciami subiektywnymi, montażem i aktorstwem, na efekt sceny wpływa też pozostająca tu niemal cały czas w ruchu kamera, pomagająca w identyfikacji z bohaterem i pozbawiająca Faraona teatralności.

Koszty ufilmowienia?

            Choć przywołane sceny niewątpliwie zyskują na modyfikacjach dokonanych przez Kawalerowicza względem powieści Prusa, trudno przemilczeć fakt, iż okrajając dialogi lub monologi wewnętrzne postaci w pewien sposób zubożono treść opowiadanej historii. Wszystkiego nie da się bowiem przekazać obrazem – z czego autor z pewnością zdawał sobie sprawę. W przypadku takich zarzutów zawsze jednak warto pamiętać, po pierwsze, o charakterze całego filmu i obranej przez jego twórcę konwencji, po drugie zaś o fundamentalnych różnicach pomiędzy literaturą a kinem. Filmowy Faraon jest ascetyczny w ekspresję aktorską, dekoracje, inscenizacyjny rozmach a także … słowo, ograniczone tutaj do minimum. Kawalerowicz stosuje tę zasadę nie tylko w przywołanych powyżej scenach, ale też w wielu innych segmentach mających swoje powieściowe odpowiedniki. Dosłowne przeniesienie obecnych u Prusa rozmów i monologów postaci nie respektowałoby też natury kina, dającego takie narzędzia do wywoływania emocji, przekazywania fabuły i budowania więzi z postaciami, jakimi nie dysponuje żadne inne medium.

Źródła:

– Kuśmierczyk Seweryn, „Faraon”. Poetyka filmu, dostęp online: https://open.icm.edu.pl/items/e0d0b468-2ab7-456b-aa89-2a89b3013752,  https://open.icm.edu.pl/items/b3579102-e1fe-4087-9b5e-687255838bdc [19.03.2025].

– Majewski, Janusz, Literatura na ekranie, „Kino” 1970, nr 9.

– Prus Bolesław, Faraon, Kraków 2006.

Źródło zdjęć:

– https://www.imdb.com/title/tt0060401/mediaindex/?ref_=mv_close

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

Rusza sprzedaż biletów na musical COME FROM AWAY

Już 11 września 2026 roku w Warszawie odbędzie się polska prapremiera musicalu COME FROM AWAY - jednego z najważniejszych

Read More...

Editors zagrają na Inside Seaside 2026

Do line-upu Inside Seaside 2026 dołącza kolejny wyjątkowy zespół – EDITORS. Brytyjski zespół, który od ponad dwóch dekad kształtuje

Read More...

Jessie Ware i Hermanos Gutiérrez na Inside Seaside 2026

Inside Seaside wraca w 2026 roku z czwartą edycją festiwalu nad morzem i ogłasza pierwszych artystów czwartej edycji festiwalu.

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu