160 MINUT ADRENALINY. RECENZENCI ZACHWYCENI „WITAJCIE W HOPE”. FILM W KINACH OD 30 PAŹDZIERNIKA

In Kino

160 minut, gigantyczna skala i kino, które najlepiej oglądać na wielkim ekranie. „Witajcie w Hope” po premierze w Cannes wzbudziło emocje nie tylko ze względu na nazwisko reżysera i międzynarodową obsadę. Recenzenci zwracali uwagę przede wszystkim na rozmach, tempo i bezkompromisową energię filmu.

„Najbardziej zapierające dech w piersiach kino akcji”. Krytycy o nowym filmie Na Hong-jina

„Najbardziej zapierające dech w piersiach i eleganckie kino akcji tego lub dowolnego roku” – pisała Jessica Kiang z „Variety”. David Rooney z „The Hollywood Reporter” zwracał uwagę na „wirtuozerską pracę kamery, pulsującą muzykę, adrenalinowe tempo i wyraziście zarysowane postacie”. Jeszcze mocniej film opisał Olivier Lamm z „Libération”, nazywając go „niesamowicie ambitnym reżyserskim przedsięwzięciem” i wskazując na wyjątkowo intensywną sekwencję pościgu. „To czysty, nieskrępowany zastrzyk blockbusterowej adrenaliny” – ocenił Justin Chang z „The New Yorker”. Z kolei John Bleasdale z „Sight & Sound” zauważył w filmie połączenie „blasku najlepszego Spielberga” z dynamiką kina George’a Millera.

Równie entuzjastycznie o filmie piszą polscy krytycy. Grzegorz Narożny z Pełnej Sali podkreśla, że Na Hong-jin stworzył „film, po którym trzęsą się ręce”, a jego rozmach podsumowuje krótko: „Skala odbiera mowę, dźwięk odbiera oddech”. Filip Mańka z Immersji nazywa „Witajcie w Hope” „tak spektakularnym kinem akcji”, przy którym „99% hollywoodzkich produkcji są niczym juniorzy”. Konrad Stawiński z NaEKRANIE zwraca uwagę, że mimo blockbusterowego rozmachu film „przez cały czas pozostaje autorskim kinem gatunkowym”. Z kolei Łukasz Mańkowski z Filmwebu pisze o „przyjemności płynącej z samej prędkości kina” i porównuje seans do radości dziecka, które po raz pierwszy dostało do ręki pada od konsoli.

Film w kinach od 30 października. Przedpremierowo będzie można go zobaczyć m.in. na Warszawskim Festiwalu Filmowym.

W „Witajcie w Hope” Na Hong-jin zestawia klasyczne kino akcji z nowoczesną technologią. Na ekranie pojawiają się pościgi samochodowe, motocykle, konie, strzelaniny, eksplozje i cyfrowe stworzenia powołane do życia dzięki motion capture. Pete Hammond z „Deadline” zwrócił uwagę na skalę pracy nad cyfrowymi postaciami, porównując efekty motion capture do „Avatara”. „Witajcie w Hope” nie jest jednak wyłącznie pokazem technicznych możliwości. Film łączy science fiction, horror, akcję i czarny humor, a jego fabuła stopniowo rozszerza się od lokalnej historii do konfliktu między ludźmi a pozaziemską cywilizacją. Film Na Hong-jina trwa 160 minut, ale jego ambicją nie jest jedynie dostarczenie widzom kolejnego widowiska science fiction. Reżyser wykorzystuje spektakularną akcję, aby opowiedzieć historię o ludziach, którzy próbują znaleźć w sobie zrozumienie dla czegoś zupełnie obcego.

„Witajcie w Hope” tylko w kinach od 30 października.

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

ROBBIE WILLIAMS ROZGRZEJE OSTRAVĘ. FESTIWAL COLOURS OF OSTRAVA OGŁASZA PIERWSZĄ GWIAZDĘ EDYCJI 2027

Brytyjski wokalista, muzyk i jeden z największych showmanów swojego pokolenia wystąpi w środę 21 lipca 2027 roku na terenie

Read More...

Prezentujemy oficjalny zwiastun i plakat filmu ASTERIKS I OBELIKS: KRÓLESTWO NUBII

Przed nami kolejna pełna humoru przygoda najsłynniejszych Galów świata. Nowa odsłona kultowej serii zabierze widzów do serca Afryki. W

Read More...

„Wyspa pająków”: właśnie tego oczekujesz w kinie! Szczególnie na Halloween

Pomysł na horror „Wyspa pająków” (w kinach od 30 października) zrodził się z pozornie prostego pytania: co się wydarzy,

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu