Ostatnio na Netflixie pojawił się polski serial „Otwórz oczy”, produkcja składająca się z 6 odcinków z szansą na kolejny sezon. „Otwórz oczy” powstało na motywach powieści Katarzyny Bereniki Miszczuk o tytule „Druga szansa”.
„Otwórz oczy”: recenzja serialu Netflixa
Główna bohaterka Julia to młoda kobieta, która trafia do ośrodka leczenia amnezji po rzekomym wypadku, w którym straciła swoją najbliższą rodzinę. Druga szansa bo pod taką nazwą funkcjonuje placówka znajduje się w urokliwym pałacu w Anielinie. Sprawia wrażenie bardzo elitarnego ośrodka, w którym leczą się ludzie z wyższych sfer. Oprócz Julii przebywają tam również inni pacjenci w podobnym wieku, którzy w wyniku jakiś urazów i złych doświadczeń stracili pamięć i swoją tożsamość.
Pieczę nad ich leczeniem trzymają wzbudzająca zaufanie doktor Zofia Morulska w tej roli świetna Marta Nieradkiewicz oraz nieco tajemniczy i oschły Piotr- Marcin Czarnik a także dziwnie podobni do siebie nic nie mówiący sanitariusze, którzy sprawiają wrażenie jakby zaprogramowanych w swoich działaniach. Druga szansa ma na celu pomóc w odzyskaniu pamięci, poukładaniu wspomnień pacjentów i przypomnieniu im kim tak naprawdę są. Z pozoru jest to typowe miejsce tego typu.
Serial „Otwórz oczy” już jest dostępny na Netflixie
Empatyczna pani psycholog i koordynator placówki, terapia indywidualna w warunkach ekskluzywnego sanatorium. Nic podejrzanego. Jednak po tym jak główna bohaterka zaczyna miewać powtarzające się, bardzo realne sny, zaczyna wątpić czy miejsce w którym się znajduje faktycznie jest tym za które się podaje. Próbuje się z niego wydostać, szuka odpowiedzi, bije się w własnymi myślami.
Serial ma wciągającą fabułę, aczkolwiek trzeba go oglądać bardzo uważnie bo dość łatwo jest się pogubić w wydarzeniach. Przekaz jest trochę na granicy jawy i snu. Ogromnym plusem produkcji jest to, że w większości ról zostały obsadzone jeszcze mało znane osoby a tym samym są to nieopatrzone twarze, których nie będziemy kojarzyć z innych produkcji i szufladkować.
Mnie osobiście serial zmusił do refleksji nad tym jak tajemniczy i nieodgadniony jest ludzki umysł., jak łatwo jest pogubić się w życiu i nie móc trafić na właściwe tory, szczególnie w sytuacji gdzie nie mamy pewności co jest prawdą a co mistyfikacją. Produkcja wciąga na tyle, że nabiera się chęci na sięgnięci również po powieść. Ja poczułam wyraźną chemię do tego aby przeczytać także książkę. Sprawdźcie sami o czym tak naprawdę jest „Otwórz oczy” czy Julia faktycznie okazała się być Julią……?!












