#wtonacjirecenzji:Poważnie – Bardzo długi marzec

In Recenzje

Bardzo długi marzec Andrzeja Dziurawca to trzy lata z życia polskich nastolatków na skraju dorosłości. Książkę otwierają szesnaste urodziny głównego bohatera Adama Sandera. Można by sądzić, że szesnaście lat życia to jeszcze długa droga do dojrzałości człowieka. Nie w latach sześćdziesiątych, między 1967 a  1969, kiedy wielu młodych musiało zmierzyć się z trudną sytuacją w kraju. Kiedy codzienność w Polsce Ludowej przestała być dla nich bezpieczna i przewidywalna.   

Kanwą dla powieści są wydarzenia marcowe 1968 roku. Główny bohater, dla którego socjalizm jest jedynym znanym ustrojem politycznym, a jego przykre konsekwencje, jak utrudniony dostęp do zagranicznej muzyki, wynagradza życie w dostatku, dzięki posadom rodziców w ministerstwach. Rodzinę stać na służącą, „ciocia z Wiednia” przesyła płyty z zachodnią muzyką. Jest uczniem dobrego, warszawskiego liceum. Interesuje się fotografią i ma warunki, żeby rozwijać swoje umiejętności. Odnosi sukcesy w sporcie, ma powodzenie wśród dziewcząt.

Przełomem w życiu nieinteresującego się polityką Adama Sandera stała się izraelsko-arabska „wojna sześciodniowa”. W stolicy głośno komentowano sukces armii żydowskiej w walce z wiele liczniejszym wojskiem arabskim. Adam dowiaduje się, że jest jednym z nich, jednym z syjonistów. Zaczyna interesować się swoją przeszłością. Dowiaduje się, dlaczego nie ma bliskiej rodziny oprócz rodziców. Że „ciocia z Wiednia” to w rzeczywistości krewni rozsiani po całym świecie. Dlaczego służąca Magda wyjeżdżając do rodziny na święta żegnała się z nimi z widocznym współczuciem, choć w PRL-u niepraktykowanie tradycji katolickich nie było niczym nadzwyczajnym. Syjoniści, zły wygląd, piąta kolumna – to nowe pojęcia, które zawładnęły myślami Adama Sandera. Jednego dnia poklepywano go po plecach gratulując sukcesu „swoich”, następnego musi zmierzyć się z prześladowaniem z powodu swojego pochodzenia.

Sanderowie nie są wierni zwyczajom judaizmu i nie mówią synowi o jego pochodzeniu z powodu ogromnej traumy, jaką była dla ich rodzin wojna i eksterminacja Żydów.

Moment uświadomienia sobie własnego pochodzenia zbiega się z falą antysemityzmu w Polsce i buntem obywateli przeciwko ustrojowi. Sander zaczyna oglądać wiadomości w telewizji i czytać „zakazane książki”.  Powoli dociera do niego prawda kim jest i w jakim miejscu historii się znajduje.

fot. Ulrike Leone z Pixabay

Świat nastolatka wywraca się do góry nogami – próba uczestniczenia w koncercie Rolling Stonesów kończy się pobiciem przez funkcjonariuszy milicji, przedstawienie w teatrze – demonstracją i aresztem. Polityka i uprzedzenia nadają ton nawet jego miłościom. Młodość i ciekawość zawsze ciągną go jednak w sam środek wydarzeń, nie do końca świadomego, ale przeczuwającego wagę tego, co dzieje się wokół niego. Podczas wydarzeń marcowych ma już pewność, że jest świadkiem historii – z aparatem fotograficznym na szyi przemierza warszawskie ulice.

W całym zamieszaniu ogląda się na ojca, który, choć potrafi wstawić się za nim, jak ojciec za synem, sam znosi upokorzenia władz. Sander doświadcza boleśnie absurdu wszechobecnego w Polsce Ludowej słuchając wypowiedzi ojca w telewizji: „każdy może mieć tylko jedną ojczyznę…i tą ojczyzną jest Polska Rzeczpospolita Ludowa, której wszyscy tyle zawdzięczamy”, powtarza za Władysławem Gomułką. To słowa otuchy dla Polaków żydowskiego pochodzenia…

Książkę czyta się bardzo dobrze i z szeroko otwartymi oczami. Jak sam autor pisze w epilogu – opis wydarzeń 8 marca 1968 roku na Uniwersytecie Warszawskim i Krakowskim Przedmieściu był fragmentem – reportażem. Punktem wyjścia były wspomnienia Andrzeja Emila Falbera, reżysera i scenarzysty. I jest to pierwsza polska powieść o Marcu ’68.

fot. Moshe Harosh z Pixabay

Myślę, że to nie jest książka przeznaczona do kanonu literatury (choć nie mnie to oceniać). To powieść „pod strzechy” – do podrzucenia rodzicom, bratu, znajomym, dorastającym dzieciom lub sąsiadom.

Bardzo długi marzec warto przeczytać, by zrozumieć mechanizmy postrzegania inności, tak kiedyś jak i dziś. Mechanizmy oceniania, krzywdzenia. W latach sześćdziesiątych, po wojnie sześciodniowej wybuchł powszechny podziw i szacunek do Żydów, którzy byli sąsiadami, kolegami ze szkoły i współpracownikami katolików. Bardzo szybko jednak pod wpływem telewizyjnej nowomowy, oraz żartów rozpowszechnianych przez esbecję społeczeństwo zaczęło pogardzać Żydami i obwiniać ich za wszystkie zamieszki na ulicy, które były przecież wyrazem powszechnej niezgody na cenzurę i zniewolenie, a ich przebieg był zależny od zaciętości milicji obywatelskiej. Dziś spotykając się z różnorodnością – narodową, religią, seksualną, musimy wiedzieć, jak wielkie znaczenie może mieć bezrefleksyjne powtarzanie konkretnych osądów. Przekonań, które nie są przecież faktami, lecz wiele razy powtórzone mogą mieć wpływ nawet na historię.

Cytując Marian Turskiego, polskiego historyka żydowskiego pochodzenia, który przeżył obóz w Oświęcimiu: „Auschwitz nie spadło z nieba”. Poważnie – polecam wam przeczytać. A swój egzemplarz przekazuję dalej.

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

Ocean, łagry, miłość i przemoc! Na podstawie najnowszej powieści Szczepana Twardocha właśnie powstała superprodukcja audio. W rolach głównych Bartłomiej Topa i Szczepan Twardoch.

Miesiąc po premierze papierowej edycji Chołodu na rynku wydawniczym ukazuje się produkcja audio, w której główną rolę obok Bartłomieja Topy zagrał Szczepan

Read More...

Black Week w Audiotece – tysiące audiobooków w promocyjnych cenach

Audioteka, w ramach tegorocznego Black Friday, przygotowała dla swoich klientów aż tydzień obniżek. Black Week w Audiotece to tysiące audiobooków dostępnych z

Read More...

Wszyscy czekali na taki film Stevena Spielberga” – tak o „Fabelmanach” piszą krytycy na całym świecie. Film w polskich kinach od 30 grudnia, już od dziś w wybranych kinach pokazy specjalne.

Czy „Fabelmanowie” Stevena Spielberga zrobią wielkie zamieszanie podczas Oscarów – dowiemy się dokładnie za dwa miesiące! Już 30 grudnia

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu