Zachodnia Ukraina, wioska na granicy z Rumunią, wokół pola, zamglony las i góry. Główny bohater -Leonid zwany Pamfirem to przemytnik, który zerwał z nielegalnym zajęciem i by zapewnić byt rodzinie w uczciwy sposób, wyjeżdża do pracy w Polsce. Nie zamierza wracać do kontrabandy.

Nie chce o niej słyszeć również Olena, jego żona, dawne zajęcie męża było źródłem jej cierpienia i rodzinnych konfliktów. Chce spokoju i bezpieczeństwa, które, jak się okazuje, zapanowały dla niej tylko na chwilę. Ma świadomość, że ich dorastający syn – Nazar potrzebuje ojca w świecie, w którym obok biedy świetnie funkcjonuje świat przestępczy i nielegalne układy obiecujące duże pieniądze.
Rodzice zgodnie pragną lepszej przyszłości dla Nazara, który, jak mówi Leonid- ma pracować głową, a nie rękami. Sam Pamfir jest niewykształconym człowiekiem, nie umie nawet dobrze czytać. Kiedyś swojej wartości poszukiwał w uznaniu ludzi ze świata przestępczego, o jego kunszcie przemytnika krążą niemal legendy. Teraz najważniejsza jest dla niego rodzina – żona i syn. Jednak, paradoksalnie, by zapewnić im godne życie musi wyjechać z kraju.
Recenzja filmu „Pamfir”
W trakcie wizyty ojca w domu Nazar celowo podpala lokalną cerkiew, by zatrzymać go w Ukrainie na obchody Małanki – prawosławnego święta. Leonid rzeczywiście musi pozostać w kraju, by naprawić szkody spowodowane pożarem, jednak budynek kościoła należy do mafii i by spłacić dług, w tajemnicy przed żoną musi dokonać ostatniego przemytu.

Film przesiąknięty atmosferą niebezpieczeństwa i grozy
Próbujemy odnaleźć się w obcym, przygnębiającym, przerażającym, okrutnym świecie. Oto Pamfir – przestępca próbuje być Leonidem – mężem, ojcem, uczciwym pracownikiem. Dzieje się jednak coś, co sprawia, że wraca do dawnego życia, jakby to właśnie było jego przeznaczeniem. Oglądając film miałam wrażenie, że mimo zapewnień bohatera, że nigdy nie wróci do przemytu, odnawia on swoje kontakty z niemal słyszalnym westchnieniem ulgi.
Tłem filmu są przygotowania bohaterów do Małanki -noworocznej zabawy w tradycji prawosławnej. Ludzie w przebraniach ze słomy i diabelskich maskach w filmie Dmytro Sukholytkyi-Sobchuka to część kultury prawosławnej, ale jednocześnie niepokojące postacie tworzące przerażającą masę, złowieszczo skandującą podczas rytualnych walk i wystrzałów rac. Świętowanie jest przygotowaniem na to, co ma przyjść w nowym roku i oglądając film, nie mamy wątpliwości, że idzie złe.
Oczywiste, że po lutym 2022 roku film będzie kojarzony z inwazją Rosji na Ukrainę. „Nagle pojawiło się połączenie z tym, co dzieje się teraz. To sprawiło, że ten film wygląda jak przepowiednia”– mówi o Pamfirze reżyser.

To jest męski świat
Pieniądze nie
sprawią, że będziesz lepszym ojcem – mówi Olena do Leonida, próbując namówić go
do powrotu. Mężczyzna podczas krótkich wizyt w domu próbuje więc nadrabiać
zaległości
w relacjach z synem. Nazar nie jest już jednak dzieckiem, zna przeszłość ojca i
chce go naśladować. Fascynuje go świat przemytu, którego Pamfir był ważną
częścią, świat pieniędzy, twardych męskich układów, ludzi, z którymi należy się
liczyć. Nic więc dziwnego, że próbuje zwrócić jego uwagę buntem, dokonuje podpalenia
– łamie prawo. Od tej pory ojciec i syn są połączeni tajemnicą – zawiązuje się
męska solidarność – Leonid nie mówi żonie o podpaleniu cerkwi, obaj milczą o
powrocie ojca do przemytu. Skończył się czas niewinnych zabaw – radość z nowego
roweru i stroje na Małanki muszą zaczekać, całkiem niespodziewanie przyszło
dorosłe życie.

Przez cały film bohater powtarza jak mantrę, że syn powinien mieć legalne zajęcie, pracować „głową”. Chłopak jednak przede wszystkim obserwuje ojca, który najbardziej wiarygodny jest wchodząc na drogę przestępczą.
Oglądamy
opowieść o zmaganiach bohatera z przytłaczającą rzeczywistością, która prędzej
czy później wygrywa. Powodem nie jest bieda, ale silne zakorzenienie w świecie,
z którego wyrósł,
w którym czuje się kimś ważnym. Ma świadomość, że ta droga prowadzi go do
upadku, nie umie jednak znaleźć innej. Dorastający syn Leonida podziwia go
właśnie jako mężczyznę cenionego w świecie przestępczym. W tej sytuacji Pamfir
gra swoją rolę z jeszcze większym zaangażowaniem. Czy uda mu się sprawić, by Nazar
nie poszedł w jego ślady? Czy może legenda Pamfira wygra?







