Krótki film o istocie człowieczeństwa – Muzykanci (1960) Kazimierza Karabasza

In Kino

Amadeusz (1984) Miloša Formana, Pianista (2002) Romana Polańskiego lub Mój Nikifor (2004) Krzysztofa Krauzego – są to zapewne pierwsze tytuły, jakie przychodzą do głowy większości widzów w reakcji na hasło „filmy o artystach”. A czy przypadkiem jeden ze starych, krótkometrażowych polskich dokumentów nie jest w stanie dostarczyć przynajmniej tak samo głębokich refleksji na temat sztuki i samego artysty, jak wspomniane powyżej tytuły? Mowa tu oczywiście o Muzykantach (1960) Kazimierza Karabasza.

Obsypany nagrodami na zagranicznych festiwalach, nakręcony przez mistrza rodzimego dokumentalizmu utwór do dziś imponuje swoim uniwersalizmem, pozostając jednak znany zdecydowanie zbyt wąskiemu gronu odbiorców. Warto więc chyba przypomnieć o Muzykantach – nie tylko ze względu na znaczenie filmu dla rozwoju polskiego kina dokumentalnego, ale też jego ponadczasowe przesłanie, możliwe do realnej zmiany czyjegoś patrzenia na człowieka i sztukę.

Inność Muzykantów (realizacyjna i nie tylko)

            Tytułowi muzykanci to obserwowana w filmie grupa amatorskiej orkiestry tramwajarzy, którzy po pracy wspólnie, dobrowolnie uczestniczą w próbach pod okiem swojego starszego kolegi-dyrygenta. Początkowo widzimy ich jeszcze podczas mozolnej, męczącej pracy w zajezdni, wykonywanej z użyciem sprzętów potrzebnych im przy standardowych, codziennych obowiązkach. Później przechodzimy do etapu przygotowań do próby – gromadzenia się uczestników, zajmowania miejsc, sprawdzania instrumentów i wzajemnych konsultacji. Wówczas już zmienia się miejsce przebywania bohaterów, używane rekwizyty i rodzaj aktywności. Najdłuższą część filmu zajmuje właściwa próba, która po kilku potknięciach kończy się spektakularnym triumfem „muzykantów” – utworem zagranym idealnie czysto, bez uwag czy emocjonalnych wybuchów ze strony nieco komicznego, acz wymagającego dyrygenta.

fot.materiały prasowe

Muzykanci wyznaczyli oraz spopularyzowali w polskim kinie pewne oryginalne jak na tamte czasy, konkretne podejście do problematyki i realizacji filmu dokumentalnego, nazwane później „szkołą Karabasza”. Bohaterami filmów byli zwykli, ale interesujący ludzie, zdolni do swobodnego, naturalnego zachowywania się w obecności kamery. W sferze dźwiękowej rezygnowano z elementów nieprzynależących do obrazowanej rzeczywistości – w tym łopatologicznego, wartościującego postacie komentarza, któremu zawartość zdjęć była jakby podporządkowana. Poza tym Karabasz rezygnował z częstej dotychczas w dokumencie inscenizacji, minimalizując ingerencję w filmowe wydarzenia, a zastępując ją cierpliwą obserwacją aktywności bohaterów.

fot.materiały prasowe

Poza wymienionymi rozwiązaniami, Muzykantów wyróżnia niezwykle precyzyjna kompozycja oraz pozostałe zabiegi pozwalające lepiej scharakteryzować filmową grupę muzyków, wywołać u widowni emocje i przemyślenia. Na uwagę zasługuje tu zwłaszcza efektowny finał próby tramwajarzy, podczas którego w końcu udaje im się doskonale zagrać ćwiczony utwór. Wówczas montaż filmu gwałtownie przyspiesza, ruchy kamery są częstsze, ale też bardziej ciągłe i płynne. Z kolei stosowane kadry stają się znacznie bliższe – skierowane na precyzyjne ruchy dłoni i twarze pogrążonych w skupieniu grających. Dynamiczny rytm montażu oraz zwiększona mobilność kamery korespondują z charakterem i narastającym tempem muzyki. Karabasz eksponuje tu triumf, zaangażowanie i pasję swoich bohaterów, gloryfikuje także ich wysiłek oraz cierpliwość, które w końcu przynoszą imponujący rezultat.

Co zdaniem Muzykantów jest istotą człowieczeństwa?

            Muzykanci tematycznie zdają się jednak sięgać znacznie dalej, będąc nie tylko pochwałą pasji jako takiej, samodoskonalenia czy ciężkiej, produktywnej pracy. To film o osiąganiu spełnienia poprzez sztukę oraz o uniwersalnej, ludzkiej potrzebie tworzenia, nieodłącznej nawet dla zwykłych, prostych ludzi. Być może właśnie arcydzieło Karabasza jest w stanie uświadomić tę potrzebę komuś, kto jeszcze nie odnalazł swojego odpowiednika filmowej orkiestry.

Źródła:

Jazdon Mikołaj, Lekcja 41 – Film wobec innych sztuk, https://filmotekaszkolna.fina.gov.pl/lekcja-41-film-wobec-innych-sztuk/ [dostęp: 25.11.2024].

Lubelski Tadeusz, Historia kina polskiego 1895-2014, Kraków: UNIVERSITAS, 2015.

Źródło zdjęć:

http://www.dokumentcyfrowo.pl/kategorie/muzyka/muzykanci.html

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

TWÓJ BILET TO 500 MIL NADZIEI! Best Film i Fundacja Słonie na Balkonie łączą siły na rzecz zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży

Już w niedzielę, 6 września, odbędzie się wyjątkowa, ogólnopolska akcja charytatywna organizowana przez Best Film we współpracy z Fundacją

Read More...

Troll z Bornholmu rusza na wielką przygodę. „Kręciołek” od 21 sierpnia w kinach

Co może się wydarzyć, gdy ciekawski troll po raz pierwszy opuści bezpieczny podziemny świat? „Kręciołek” to pełna humoru, magii

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu