#wtonacjirecenzji.„Śródziemie w cieniu legendy – Wojna Rohirrimów i trudny powrót do wielkości”

In DVD i Blu-ray, Recenzje

Historia staje się legendą! Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów przenosi nas 183 lata przed wydarzenia z kultowej trylogii Petera Jacksona. W czasach, gdy Rohan dopiero kształtował swoją tożsamość i legendę, w murach twierdzy Hornburg – późniejszego Helmowego Jaru – rozegra się brutalna i mroczna bitwa o przetrwanie

. To właśnie tutaj narodzi się historia Helma Żelaznorękiego, która przetrwa przez wieki. Film zadebiutował w polskich kinach 13 grudnia 2024 roku, a teraz – już od 21 marca – dostępny jest na Blu-ray™ i DVD.

W tej opowieści cofamy się do czasów, gdy nie było jeszcze Drużyny Pierścienia, a Gondor i Rohan były bardziej odległymi sojusznikami niż braćmi broni. Król Rohanu – Helm Hammerhand – musi stanąć w obronie swego ludu przed bezlitosnym Wulfem, wodzem Dunlendingów, który szuka zemsty za śmierć swojego ojca. Gdy kraj pogrąża się w chaosie, a Długa Zima ścina ziemię, jedynym ratunkiem dla ocalałych staje się stara gondorska twierdza – Hornburg. To tam córka Helma, Héra, przejmuje dowodzenie nad ostatnim bastionem oporu.

Nowe spojrzenie na Śródziemie – teraz w domowym wydaniu

Wydanie Blu-ray™ Wojny Rohirrimów pozwala po raz kolejny zanurzyć się w mroźne realia dawnych dni Rohanu, z lepszą jakością obrazu i dźwięku niż przy pierwszym kontakcie kinowym. Film, który w grudniu wzbudził mieszane reakcje, teraz może być odebrany nieco cieplej – dzięki dodatkom i kontekstowi, który rzuca nowe światło na proces jego powstania.

Hera – księżniczka bez bajki

W centrum wydarzeń postawiono Hèrę – nową postać, zbudowaną od zera, inspirowaną krótką wzmianką w dodatkach Tolkiena. Widzimy świat jej oczami. To ona prowadzi narrację emocjonalną i strategiczną. Jest odważna, zdeterminowana, ale też ludzka: popełnia błędy, cierpi, wątpi. To nie typowa wojowniczka z filmów akcji – nie wszystko jej wychodzi. Nie jest też anachroniczną, zbyt współczesną postacią w realiach fantasy. I to ogromny plus.

Twórcy próbują pokazać w niej miks różnych inspiracji – trochę Miyazakiego, trochę Pixara, trochę klasycznych księżniczek z własnym zdaniem. Wyszło… poprawnie. Hera nie irytuje, ale też nie elektryzuje. Jest lepsza niż większość kobiecych postaci z Hobbita, ale nie zapada w pamięć jak Éowina. Zabrakło głębszego konfliktu wewnętrznego. Dobrze, że pojawiła się Olwyn – opiekunka i mentorka bohaterki – bo ich relacja była jednym z cieplejszych elementów tego dość chłodnego filmu.

Brian Cox i reszta – król i jego cień

Na osobne wyróżnienie zasługuje Brian Cox, który absolutnie dominuje ekran swoim głosem. Helm to dzięki niemu postać pełnokrwista – dumny, niepokorny, pełen bólu i siły. Każda jego linia dialogu wybrzmiewa z odpowiednią wagą. To nie jest tylko animowana rola – to aktorstwo na najwyższym poziomie. Gdyby film był lepszy, jego Helm byłby ikoniczny.

Pozostała część obsady wypada już nieco słabiej – nieźle, ale bez błysku. Głos Gaii Wise (Héra) jest wyrazisty, ale emocjonalnie ograniczony. Shaun Dooley jako Wulf… tu niestety jest gorzej. Antagonista wypada nijako, momentami groteskowo. To najbardziej zmarnowana rola filmu. Bez charyzmy, bez wewnętrznego dramatu. Zresztą – sam Wulf jako postać został napisany tak, że trudno z nim cokolwiek zrobić.

Anime w świecie Tolkiena – odważny ruch, nierówna jakość

Decyzja, by opowiedzieć tę historię w stylu anime, była nietypowa. Ale nie bez sensu. Rohan i jego motywy wizualne – konie, zbroje, zamiecie śnieżne, wojownicy – aż proszą się o ekspresyjny styl. Niestety, wykonanie nie dorasta do koncepcji.

Część scen – zwłaszcza bitewnych – wygląda efektownie. Ruch, choreografia, ekspresja postaci w walce potrafią wciągnąć. Ale chwilę później widzimy sceny z pustymi tłami, martwymi twarzami i ujęciami, które wyglądają jak zrobione na ostatnią chwilę. Brakuje szczegółowości, dbałości o detale, tego „wow”, które ma chociażby Demon Slayer czy Attack on Titan. To bardziej animacja klasy „solidny serial” niż „epickie widowisko kinowe”.

Film próbuje balansować między nową historią a fanserwisem. Robi to lepiej niż Pierścienie Władzy, ale nie tak dobrze, by ukryć braki w samej fabule. To raczej przypomnienie o lepszych czasach niż samodzielna, mocna opowieść.

Dodatki specjalne – wartość dodana dla fanów

Największym plusem wydania Blu-ray™ są materiały dodatkowe, które oferują ciekawy wgląd w kulisy produkcji i pogłębiają odbiór tej historii. Znajdziemy tu trzy krótkie, ale dobrze przygotowane dokumenty:

  • „Powrót do Helmowego Jaru: Historia staje się legendą” – materiał omawiający historyczne i literackie podstawy tej opowieści. Pokazuje, jak z krótkiej wzmianki w dodatkach do „Władcy Pierścieni” powstała pełnometrażowa historia.
  • „Śródziemie™ i anime: połączenie kreatywności” – zakulisowe spojrzenie na artystyczne decyzje. Twórcy tłumaczą, dlaczego zdecydowali się na estetykę anime i jak próbowali połączyć ją z tolkienowskim światem. Wypowiedzi reżysera Kenjiego Kamiyamy i producenta Petera Jacksona dają sporo kontekstu.
  • „Héra: Nowa bohaterka Śródziemia™” – krótki materiał o głównej postaci filmu. Omawia jej rolę w historii i znaczenie w szerszym uniwersum. Mimo że sama Héra nie wzbudziła powszechnego zachwytu, dokument dobrze ukazuje intencje jej twórców.

To dodatki, które sprawiają, że film staje się ciekawszy – nawet jeśli niekoniecznie lepszy. Dają kontekst, pogłębiają świat przedstawiony i pomagają docenić wysiłek zespołu, który mimo ograniczeń próbował stworzyć coś świeżego.

Czy sięgnąć po film ?

Jeśli jesteś fanem Śródziemia i zależy Ci na kolekcjonerskim podejściu do uniwersum – to wydanie jest obowiązkowe. Może nie olśniewa technicznie, ale ma wartość archiwalną i narracyjną. Jeśli jednak szukasz emocji na miarę Dwóch wież – możesz się rozczarować. Film nadal cierpi na problemy fabularne: płytkiego antagonistę, uproszczoną strukturę i zmarnowany potencjał drugiego planu.

Ale dzięki wersji Blu-ray™ i zawartym w niej dodatkom, Wojna Rohirrimów zyskuje nowy kontekst – i jako domowe doświadczenie sprawdza się znacznie lepiej niż jako kinowe widowisko. Można się zatrzymać, przemyśleć, posłuchać komentarzy – i docenić film nie tylko jako opowieść, ale jako część większej, rozwijającej się legendy.

Ocena filmu: 6/10

Join Our Newsletter!

Love Daynight? We love to tell you about our new stuff. Subscribe to newsletter!

You may also read!

TWÓJ BILET TO 500 MIL NADZIEI! Best Film i Fundacja Słonie na Balkonie łączą siły na rzecz zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży

Już w niedzielę, 6 września, odbędzie się wyjątkowa, ogólnopolska akcja charytatywna organizowana przez Best Film we współpracy z Fundacją

Read More...

Troll z Bornholmu rusza na wielką przygodę. „Kręciołek” od 21 sierpnia w kinach

Co może się wydarzyć, gdy ciekawski troll po raz pierwszy opuści bezpieczny podziemny świat? „Kręciołek” to pełna humoru, magii

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu