Czy można opowiedzieć historię o duchach, mitach i magii, nie uciekając w bajkę ani w podręcznik do historii? Agnieszka Kulbat pokazuje, że tak. W Wezwaniu Żmija wraca do Polski z czasów Władysława Jagiełły – ale nie tej znanej ze szkolnych lekcji, tylko tej, która wciąż oddycha: pełnej starych wierzeń, duchowych konfliktów i ludzi próbujących żyć między tym, co oficjalne, a tym, co zakorzenione w ziemi i przodkach.
W naszej rozmowie Kulbat opowiada o tym, jak powstała historia Wojmira – młodego chłopaka, który nie pasuje do żadnego świata. Nie jest bohaterem z legend ani typowym wędrowcem. To ktoś, kto próbuje zrozumieć, co dostał w spadku – po ojcu, po bogach, po Polsce, która rozdziera się między nowym a starym porządkiem. Towarzyszą mu Żywia – strzyga o dwóch twarzach – oraz Stefa, szeptucha z ludu, która ma w sobie więcej siły niż niejeden wojownik.

Rozmawiamy o duchowości, która nie zniknęła, tylko zmieniła formę. O pisaniu bez moralizowania, za to z empatią i otwartością. O bohaterach, którzy są bardziej ludzcy niż fantastyczni – i dzięki temu prawdziwsi. Wezwanie Żmija to opowieść o czasie przejścia – ale też o tym, że przeszłość nigdy tak naprawdę nie milknie. Trzeba tylko umieć jej posłuchać.

O książce
Przesycona słowiańską magią, pradawnymi wierzeniami i mrocznymi urokami pierwsza część cyklu Dziedzictwo stróża Nawii
Wojmir, syn Żmija, widzi duchy i potrafi rozmawiać z demonami. Na co dzień odprowadza zbłąkane dusze nad brzeg Rzeki Zapomnienia spływającej pod same bramy Nawii.
Jest też częstym bywalcem zamtuzów, cmentarzy i karczm, między którymi wędruje w poszukiwaniu świętego spokoju i łatwych pieniędzy. Mając słabość do pięknych kobiet, znajduje się pod silnym wpływem uroku Żywii – strzygi z aspiracjami na szlachciankę – oraz wdzięku Stefy – lokalnej szeptuchy z urazem do czapników. To właśnie w ich towarzystwie musi pokonać trawiące średniowieczny Poznań plagi tajemniczych samobójstw i opętań, które niebezpiecznie często mają coś wspólnego z nim samym…
Wezwanie Żmija to niezwykła podróż do czasów, w których chrześcijaństwo i wierzenia słowiańskie funkcjonują obok siebie – jedno nie wyparło drugiego i muszą one ze sobą konkurować.

O autorce:
Piotrkowianka, pisarka i pasjonatka sportu, która mimo ukończenia Politechniki Warszawskiej postanowiła tworzyć powieści w gatunkach takich jak fantasy oraz thriller. Przez lata, z sukcesami na arenie europejskiej, trenowała Oyama Karate, przez co z przyjemnością w swoich książkach skupia się na scenach akcji, szczególną uwagę poświęcając walce wręcz. Urodzona w 1998 roku, ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną pierwszego stopnia w klasie fletu poprzecznego, którego nie zawaha się użyć na każdym, kto źle obchodzi się ze swoimi książkami.
https://www.facebook.com/SheeirenImai
Rozmawiał : K.D
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione!
Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83









