Trzeci dzień Colours of Ostrava to moment, w którym wszystko zaczyna grać idealnie. Festiwal osiągnął pełną moc – muzyka wybrzmiewała z każdej strony, emocje sięgały zenitu, a uczestnicy dali się ponieść totalnemu flow.
W programie nie zabrakło mocnych nazwisk, ale równie wielkie wrażenie robiły występy mniej znanych artystów, którzy zaskoczyli świeżością i sceniczną charyzmą. Główna scena pulsowała od tłumu, ale równie dużo działo się w bardziej kameralnych przestrzeniach – od klubowych beatów po eksperymentalne brzmienia.
Trzeci dzień to także kulminacja festiwalowej atmosfery: wszyscy są już w rytmie Colours – otwarci, roztańczeni, gotowi na wszystko. Noc znów przeciągnęła się do świtu, a ulice Ostravy tętniły życiem długo po ostatnim koncercie.
Sprawdźcie naszą fotogalerię z trzeciego dnia – to pełne koloru, światła i emocji obrazy, które najlepiej oddają klimat tej wyjątkowej nocy.
fot. Aneta Czarnocka-Kanik




























































































































