Kiedy w sieci została udostępniona informacja na temat tego, że kolejny animowany film Disneya zostanie przekształcony w produkcję live action, wielu internautów z oburzeniem i ogromnym żalem podeszło do pomysłu amerykańskiego giganta.
Trochę nie ma się co się temu dziwić, w końcu tym razem studio chciało na warsztat wciąć klasyczną i uwielbianą przez miliony dużych i małych widzów na całym świecie, czyli Króla Lwa. To był bardzo ryzykowany krok ze strony włodarzy firmy, tak naprawdę mogli oni brać pod uwagę tylko dwa scenariusze. W pierwszym Król Lew okazałby się ogromnym światowym hitem, w drugim za to ogromną klapą. Jaki finalnie los spotkał naszych ulubieńców z sawanny?

Wiele skrajnych emocji
Płakałeś na Królu Lwie? Serio? No pewnie, że tak to w końcu jedna z najbardziej wzruszających animacji w historii kina. Podobnie było w przypadku wersji live action. Co prawda, zapewne z powodu tego, że historia była mi już znana, to z moich oczu nie wylał się strumień łez, a jedynie kilka kropel, ale to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, iż nieważne jest, ile razy obejrzy się ten film, on i tak zawsze będzie wzbudzał w nas te same emocje. Jednak Król Lew to nie tylko łzy smutku, ale i szczęścia! Niekontrolowane salwy śmiechu oraz uśmiech od ucha do ucha, będzie towarzyszyć Wam praktycznie przez cały seans. Mało jest takich produkcji, które jednocześnie bawią, uczą oraz zmuszają do refleksji.
CGI oraz efekty specjalne
Bardzo bym
chciał tutaj napisać coś odkrywczego, co zmieni wasze życie oraz sprawi, że
zrozumiecie, w jaki sposób powstają takie filmy jak Król Lew. Jednak nie zrobię
tego, ponieważ nigdy nie zagłębiałem się w to na tyle, żeby móc rozwodzić się
na ten temat. Poza tym chyba nie chcę do końca zapoznawać się z tym, w jaki
sposób tego typu produkcje są tworzone, w końcu, po co mam sobie i wam odbierać
dziecięcą radość z seansu. Mogę, a nawet muszę stwierdzić, że to, w jaki sposób
zostały stworzone modele postaci, scenografia, oraz naturalizm świata
przedstawionego wywiera na widzu ogromne wrażenie, czasami ciężko jest uwierzyć
w to, że zapewne wszystko, co widzimy na ekranie, zostało stworzone za pomocą
wielu skomplikowanych technik komputerowych. Jednak, żeby zrozumieć wszystko, o
czym wspomniałem powyżej, trzeba to po prostu zobaczyć.

Ale muzyki nie musieli zmieniać
Mimo że Król Lew w mojej ocenie jest naprawdę ogromnie ciekawą produkcją, to
niestety w kilku momentach odniosłem wrażenie, że na etapie produkcyjnym, ktoś
postanowił wprowadzić kilka zmian względem oryginału, co nie do końca wyszło
tej produkcji na dobre. Tutaj konkretnie chodzi mi o ścieżkę dźwiękową –
została ona lekko zmieniona, „poprawiona”, dostosowana do dwudziestopierwszowieczny trendów, przez co
przestała się wyróżniać i straciła swoją ponadczasowość. Oczywiście, nie
wszystkie utwory zostały prze aranżowane,
w trakcie seansu, nadal mamy okazję usłyszeć kultowe melodie, które
towarzyszyły nam przez wiele ostatnich lat.

Na dubbing nie ma co narzekać
Stary dubbing był lepszy, do tego z oryginału to się nawet nie umywa, mogli
dobrać innych aktorów… Jak my lubimy marudzić, prawda? Prawdą jest, że
starszemu pokoleniu widzów, którzy przywykli już do animowanej wersji Króla
Lwa, nowy dubbing może nie do końca przypaść do gustu, jest to nawet dość
zrozumiałe i kompletnie mnie nie dziwi, w końcu nikt nie lubi zmian. Jednak
tutaj należy wziąć pod uwagę, że na przestrzeni tych dwudziestu pięciu lat, w
życiu aktorów, którzy w 1994 roku użyczyli swoich głosów poszczególnym
postaciom, mogło się wiele zmienić, za czym idzie, może nie mogli oni i
tym razem wziąć udziału w tym całym przedsięwzięciu.

Czy naprawdę warto?
Warto i to nawet bardzo. W Internecie oraz gazetach można spotkać się z różnymi opiniami na temat nowego Króla Lwa. Jedni chwalą produkcję Disneya inni wręcz przeciwnie, nazywają ją abominacją oraz haniebnym skokiem na kasę. Ja w trakcie seansu bawiłem się wyśmienicie, może nie było to dla mnie tak monumentalne przeżycie, jak kilkanaście lat temu, ale mimo wszystko jeszcze nie raz obejrzę ten film, na przemian z wersją animowaną. W mojej ocenie Król Lew to super produkcją dla całej rodziny, dlatego dostaje ode mnie mocne 9/10!
Za udostępnienie filmu dziękujemy :










